Nieprzeczytane posty

Dlaczego warto odwiedzić Francje. Z czego słynie,

1
Lazurowe wybrzeże
Francja 2017.jpg
Francja 2017.jpg (175.17 KiB) Przejrzano 7655 razy
https://www.tripadvisor.com/Tourism-g18 ... tions.html

Nazwę tego magicznego regionu wymyślił francuski pisarz Stephen Liégeard, wydając w 1882 r. książkę „La Côte d'Azur" („Wybrzeże Lazurowe"). Lecz już pół wieku wcześniej nad błękitne wody zaczęli przybywać Brytyjczycy, którzy w śródziemnomorskim słońcu szukali zapomnienia od londyńskich mgieł. Wkrótce wybrzeże zostało zaczarowane w obrazach francuskich postimpresjonistów oraz w biografiach pisarzy i wykreowane przez głośne filmy. Współczesny obraz jest bogatszy o setki luksusowych jachtów cumujących w marinach - Cannes, Nicei, Saint-Tropez czy leżącego na terenie Riwiery Francuskiej księstwa Monako. Atmosfery wielkiego świata należy szukać na Promenade des Anglais w Nicei, która do 18B0 r. była miastem włoskim. Wokół wysadzanego palmami bulwaru biegnącego pięciokilometrowym nadmorskim pasem wyrosły eleganckie hotele, galerie, kawiarnie i sklepy. W Nicei zakochało się wielu literatów i artystów, w tym angielski pisarz Graham Green I francuski malarz Henri Matisse, który mieszkał tu przez wiele lat, aby pod koniec życia przenieść się - podobnie jak Witold Gombrowicz - do sąsiedniego Vence. Dziś francuscy emeryci marzą o tym samym - osiąść na tym pełnym słońca wybrzeżu na stałe. Sławę modnego wczasowiska zyskało Saint-Tropez, kojarzące się ze swobodą obyczajów, francuskim kinem i piosenką. Popularność tej miejscowości przyniósł film Rogera Vadima z 1956 r. „I Bóg stworzył kobietę", w którym główną rolę zagrała Brigitte Bardot, legenda kina lat 60. XX stulecia. Kinomani mogli także poznać Lazurowe Wybrzeże, a zwłaszcza Saint-Tropez, dzięki popularnemu cyklowi komedii z Louis de Funèsem, w których aktor wcielał się w zabawną postać żandarma, np. „Żandarm się żeni" czy „Żandarm na emeryturze".
Tour de France.jpg
Ponad stuletnią tradycją może się poszczycić Tour de France rozgrywany co roku od 1903 r. (z przerwami podczas I i II wojny światowej] w lipcu, a niekiedy na przełomie czerwca i lipca. Ten trzytygodniowy wyścig kolarski na trasie ponad 3000 kilometrów, z morderczymi etapami wysokogórskimi w Alpach i Pirenejach, gromadzi zawsze światową elitę kolarstwa szosowego. Uwagę miłośników piłki nożnej, a tych jest najwięcej, przyciąga Stade de France, zbudowany w podparyskiej dzielnicy Saint-Denis na finałowe rozgrywki Mistrzostw Świata w 1998 r. Ma prawie 80 tysięcy miejsc siedzących, a na jego murawie rozgrywa mecze reprezentacja Francji - także w popularnym nad Sekwaną rugby. Dla kibiców tenisa, który dzięki telewizyjnym transmisjom światowych rozgrywek stał się jedną z najchętniej oglądanych dyscyplin, szczególne znaczenie ma French Open - jeden z czterech najważniejszych na świecie turniejów zaliczanych do tzw. Wielkiego Szlema. Rozgrywany jest na paryskich Kortach im. Rolanda Garrosa, bohaterskiego pilota myśliwców z czasów I wojny światowej.

Bogatą ofertę aktywności sportowej proponuje Francja także przyjezdnym turystom. Wysokogórska wspinaczka, kajakarstwo, canoeing i rafting na rzekach o wszystkich stopniach trudności, kolarstwo górskie i paralotniarstwo - każdy znajdzie tu coś dla siebie. Zwolennicy białego szaleństwa mają do dyspozycji największy teren narciarski na kontynencie i ponad 400 stacji narciarskich w Alpach, Pirenejach, Masywie Centralnym i Wogezach. Dla amatorów turystyki pieszej w najpiękniejszych pod względem krajoznawczym regionach oznakowano 60 tysięcy kilometrów szlaków, zwanych też drogami wielkich wędrówek.
Canness.jpg
http://www.festival-cannes.com/en/


Najwięcej emocji budzi Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes.

Relacjonowany przez stacje telewizyjne całego świata, przybliża sylwetki głośnych filmowców i aktorów oraz ich dzieła, rzucając światło na przepych, jakim otaczają się sławy kina. Zaszczyt udziału w festiwalu przypada corocznie grupie około 7000 tysięcy ludzi z kręgu muzycznego i 3000 dziennikarzy. Już samo wejście po wyłożonych czerwonym dywanem schodach Palais des Festivals, w świetle reflektorów i błyskających fleszy kojarzy się z iście królewską galą. To, w jakim stroju i w jakim towarzystwie pojawiają się aktorki i aktorzy, staje się przedmiotem niezliczonych komentarzy i plotek.

Niezależnie od komercyjnego sztafażu filmowa impreza w Cannes ma liczący się wymiar artystyczny. Na festiwalu bywali niemal wszyscy wybitni ludzie kina - od Brigitte Bardot i Johna Travolty, po Sharon Stone i Harrisona Forda. Opodal pałacu wzniesionego w 1982 r. na potrzeby festiwalu powstała, niczym w Hollywood, aleja gwiazd. W trotuar wkomponowano tablice z odciskami dłoni gigantów kina: od Francisa F. Coppoli po Davida Lyncha. Wśród wyróżnionych w ten sposób znaleźli się także nasi rodacy

- Roman Polański i Andrzej Wajda. Podczas 55. MFF w Cannes w 2002 r.

- Złotą Palmę za „Pianistę" otrzymał mieszkający we Francji Roman Polański. Wcześniej Złotą Palmą za „Człowieka z żelaza" uhonorowano Andrzeja Wajdę

W Cannes o każdej porze roku odbywa się wiele interesujących imprez. W Palais des Festivals, który tutejsi mieszkańcy nazwali bunkrem (jego architektura nie wzbudziła bowiem entuzjazmu], można obejrzeć wystawy, pokazy i przeglądy filmów, jak choćby czerwcowy Festiwal Dziecięcy oraz Międzynarodowy Festiwal Reklamy. Licznych turystów przyciągają też imprezy organizowane pod gołym niebem: czerwcowy Festiwal Muzyczny, sierpniowy Międzynarodowy Festiwal Pirotechniczny oraz Międzynarodowy Festiwal Jachtowy i Regaty Królewskie - obie ostatnie imprezy odbywają się w porcie jachtowym we wrześniu i październiku.

Film
french film.jpg
french film.jpg (264.42 KiB) Przejrzano 7655 razy
W 1895 r. w paryskiej Grand Café trwający niespełna minutę filmik braci Lumière „Wyjście robotników z fabryki" zapoczątkował historię światowej kinematografii. Po I wojnie na ekranach zapanował niepodzielnie film amerykański. Trzeba było niemal pół wieku, by o francuskim kinie znów było w świecie głośno.

W latach 50. XX w. triumfowały filmy lżejsze, takie jak nakręcony w 1956 r. obraz „I Bóg stworzył kobietę". Jednak największe splendory stały się udziałem filmów twórców Nowej Fali - Jeana Luca Godarda i François Truffaut, któremu rozgłos przyniósł debiutancki obraz „Czterysta batów" z 1959 r. Godard zadebiutował w tym samym roku głośnym filmem „Do utraty tchu". Międzynarodową sławę Godarda, który wraz z innymi reżyserami Nowej Fali zaproponował kino autorskie, ugruntowała „Pogarda", cechująca się prostotą narracji i zaskakującymi zwrotami akcji. Film wyreżyserowany został w 1963 r. według prozy Alberta Moravii. Główne role zagrali w nim Michel Piccoli i Brigitte Bardot. Filmy reżyserów Nowej Fali zdobywały laury na wielu festiwalach filmowych, w tym również w Cannes. Ciekawe, że impreza ta, otwarta oficjalnie w 1946 r„ została zainaugurowana już w 1939 r. jako przeciwwaga dla festiwalu w Wenecji, którego patronem był Mussolini. Festiwal ugruntował światową sławę wielu francuskich aktorów, takich jak Alain Delon, Jean Paul Belmondo, Catherine Deneuve O, Philippe Noiret, Gérard Depardieu. Warto dodać, że od 1976 r. francuscy aktorzy, reżyserzy i inni ludzie kina nagradzani są Cezarami.

Współcześni młodzi twórcy nawiązują do osiągnięć najwybitniejszych artystów Nowej Fali. Szczególne uznanie zdobyli Claude Berri, Bertrand Blier, Claud Sautet czy Mathieu Kassovitz, autor filmu „Nienawiść" i innych obrazów podejmujących tematykę trudnej adaptacji Algierczyków urodzonych we Francji.

Moda
http://www.veromoda.com/on/demandware.s ... untry-Show

Moda rozpoczęta karierę wraz z rozkwitem monarchii absolutnej. Ubiór był wówczas sposobem manifestowania pozycji społecznej, a każdy chciał naśladować tych, którzy na drabinie społecznej stoją wyżej. Prym na dworze Ludwika XV wiodła madame de Pompadour. Sama projektowała swoje stroje, a wyrafinowany smak jej ubiorów inspirował otoczenie. Stała się w ten sposób pierwszą dyktatorką mody europejskiej. W XVII w. o nowinkach w ubiorze nieśmiało donosił magazyn „Mercure galant", lecz w XVIII w. wydawano już żurnale poświęcone wyłącznie modzie.

W okresie II Cesarstwa haute couture pojawiło się za sprawą pana Wortha, Anglika pracującego w sklepie przy rue Richelieu. Poślubił on jedną z panien sklepowych i wspólnie wpadli na pomysł, by pokazać klientkom przygotowaną zawczasu kolekcję. Pomysł chwycił, a couturier szybko zdobył pozycję dzięki cesarzowej Eugenii. Na przełomie wieków krawców lansowały wielkie gwiazdy sceny, takie jak Sarah Bernhardt czy Eleonora Duse. Premiery przedstawień były jednocześnie premierami wspaniałych strojów, dopasowanych do roli i urody aktorki. W okresie międzywojennym do wielkiego krawiectwa zabrały się kobiety, wśród nich - Coco Chanel. Druga wojna światowa odwróciła uwagę świata od mody, ale już kilka lat po jej zakończeniu Christian Dior wylansował New Look. Znaczenia nabrał przemysł konfekcyjny, zatrudniający zdolnych projektantów. Pojawiły się kolekcje prete a porter lansujące modele, które potem produkowano seryjnie. I tak w zasadzie jest do dziś.

Perfumy

http://about-france.com/tourism/french-perfume.htm

Najsłynniejsze wytwórnie perfum powstały w Paryżu, Montpellier i Grasse. W tym ostatnim mieście, pełnym krętych uliczek i domów krytych czerwoną dachówką, można prześledzić tajemnicę perfumeryjnego biznesu. W średniowieczu jego mieszkańcy pracowicie wyprawiali skóry, zanim w XVI w. - dzięki Katarzynie Medycejskiej - zrodziła się moda na perfumowane rękawiczki. I wówczas, podobnie jak w Paryżu, w Grasse zaczęły powstawać zakłady produkujące pachnidła, a miasto stało się jednym z najważniejszych ośrodków przemysłu perfumeryjnego na świecie. W Grasse pracuje kilka wytwórni perfum, w których można prześledzić wszystkie etapy ich produkcji - od ekstrakcji i destylacji, po komponowanie zapachów. Niektóre z nich działają nieprzerwanie od XVIII lub XIX w. Nawet bez przewodnika można znaleźć każdą z nich. Wystarczy kierować się nosem ku... najwonniejszym ulicom - rue Jean Ossola, boulevard Fragonard i rue Tracastel. Mające ponad 400 lat dzieje pachnącego biznesu można też poznać w miejscowym Musee Internationale de la Parfumerie. A jak wygląda produkcja perfum?

Kluczową rolę odgrywa w niej specjalista zwany „nosem" (nez). Ma on nadnaturalnie rozwinięty zmysł węchu, dzięki któremu odróżnia najsubtelniejsze wonie i aromaty. W skład jednego rodzaju perfum może wchodzić od 200 do 500 esencji. Najczęściej jesteśmy w stanie odróżnić około 20 zapachów, podczas gdy mistrzowski „nos" rozpoznaje i określa do 250 woni. Warto też wiedzieć, że we Francji powstały dwie szkoły kształcące perfumiarzy - w Wersalu oraz w Grasse. Podczas sześcioletnich studiów uczą się oni m.in. sztuki mieszania zapachów w odpowiednich proporcjach. Otym, kto zostanie zawodowym „nosem" (na świecie pracuje ok. 150 takich wybitnych specjalistów], decydują jednak indywidualne predyspozycje.


Największe muzea:
French museums.jpg
Bezsprzecznie na światowym szczycie plasuje się paryski Luwr . Ulokowany w dawnym pałacu władców Francji prezentuje galerię malarstwa z najbardziej znanymi dziełami głównych historycznych szkół europejskich, łącznie z najsłynniejszym obrazem wszech czasów - magiczną „Moną Lisą" Leonarda da Vinci. Znajduje się tu wielki zbiór starożytnej sztuki greckiej i rzymskiej, uznawanej za kulturowe źródło całej sztuki europejskiej. Koresponduje z nim wyjątkowo bogata kolekcja sztuki starożytnego Egiptu i Bliskiego Wschodu. Trzecim zespołem decydującym
o wielkości Luwru jest skarbiec, a w nim - pośród wielu bezcennych precjozów - insygnia i klejnoty kolejnych królów Francji.
french castles.jpg
Na obszarze całego kraju zachowały się setki zamków i pałaców, głównie z XV-XVIII w., pełniących teraz muzealne funkcje. Najjaśniej wśród nich świeci Wersal . Światową popularność zyskał też ciąg gotycko-renesansowych zamków nad Loarą. Ale prawdziwych brylantów jest tu więcej, by wspomnieć choćby zamek w Angers z olśniewającą kolekcją francuskich tapiserii, pałac książęcy w Dijon ze zbiorami rzeźb obrazów oraz wspaniałymi grobowcami książąt burgundzkich czy neorenesansowy zamek w Chantilly z bezcenną kolekcją miniatur i największym na świecie różowym diamentem Grand Condé. Konkurują z nimi muzea oraz słynne skarbce kościelne i klasztorne w Paryżu czy Reims. Szczególną uwagę przyciągają we Francji muzea wielkich artystów: w Paryżu malarza Eugène'a Delacroix i rzeźbiarza Auguste'a Rodina, w Nicei Henriego Matisse'a i Marca Chagalla, w Cagnes-sur-Mer Auguste'a Renoira, a w Antibes Pabla Picassa. Wyjątkowo atrakcyjnie prezentują się też francuskie muzea poświęcone wybranym kręgom sztuki, na przykład paryskie Musée de Jeu de Paume zawierające bogatą kolekcję dzieł impresjonistów oraz Musée Guimet, wypełnione arcydziełami dawnej sztuki chińskiej, indyjskiej i indóchińskiej.

Paryska publiczność była kompletnie nieprzygotowana do odbioru obrazów tworzonych pod wpływem chwili. Salon Odrzuconych w atelier słynnego fotografa Nadara, przy Boulevard des Capucines, stał się miejscem skandalu. Ale przede wszystkim wywołał rewolucję w sztuce, która całkowicie ją odmieniła. Osaczeni przez krytykę artyści trzymali się razem: Claude Monet i Eduard Manet, Edgar Degas i Auguste Renoir, Alfred Sisley i Paul Cézanne oraz Camille Pissarro, zwany (ze względu na starszeństwo] ojcem impresjonizmu. Kolonią artystów w latach 70. XIX w. stało się podparyskie Argenteuil, w którym kilka lat mieszkał Claude Monet. Bywali tu i malowali Manet, Renoir i Sisley. Claude Monet znany był z tego, że to samo miejsce malował wielokrotnie w różnych porach dnia i roku. Tak powstały cykle jego obrazów, m.in. słynna „Katedra w Rouen". Podążający śladami impresjonistów nie ominą Montmartre'u, wzgórza, na którym Auguste Renoir wynajął studio, by namalować tańce w Moulin de la Gilette, a przede wszystkim pełne życia kobiety. Choroba zmusiła go, by przeniósł się (1907 r.) pod słoneczne niebo Prowansji, do posiadłości Les Collettes w Cagnes-sur-Mer na Riwierze. Zmarł tam 3 grudnia 1919 r. W domu, w którym mieszkał, mieści się dziś muzeum poświęcone artyście. Malarzem, który z lubością gorszył mieszczańską publiczność, był Eduard Manet. Jego „Olimpia", przedstawiająca prostytutkę o wulgarnym spojrzeniu w pozie Wenus, wywołała największy bodaj skandal. Można ją podziwiać w Musée d'Orsay w Paryżu. Ta galeria sztuki XIX w., ulokowana w eklektycznym budynku nieczynnego dworca kolejowego, jest największym światowym zbiorem dzieł impresjonistów.


Kawiarnie
francja kawiarnie.jpg
francja kawiarnie.jpg (43.62 KiB) Przejrzano 7655 razy
Moda na kawiarniane dyskusje zrodziła się w Paryżu u schyłku XIX w. W kafejkach na lewym brzegu Sekwany przesiadywali wówczas francuscy artyści, pisarze i intelektualiści. W latach 2G. XX w. w kawiarniach brylowali surrealiści, a w latach 30. dołączyli do nich pisarze amerykańscy, z Ernestem Hemingwayem na czele. Kiedy po II wojnie światowej ton kawiarnianym dysputom zaczęli nadawać egzystencjaliści, życie towarzyskie, wraz z Jeanem Paulem Sartre'em i Simone de Beauvoir, przeniosło się do kawiarń w dzielnicy Saint-Germain. Lokali różnych rodzajów jest we Francji tak wiele, że liczni turyści mają problem z ich rozróżnianiem. Same kawiarnie są przybytkami dwojakiego typu café lub cafe-bar, chociaż różnice między nimi bywają niemal niezauważalne. Zarówno kawiarnie, jak i bary są z reguły otwarte przez cały dzień, aż do późnych godzin wieczornych. Oferują napoje i przekąski, a w porze lunchu - błyskawicznie podawane posiłki. Oprócz kawy czy gorącej czekolady można tu wypić lampkę wina, piwo lub pastis - apéritif o smaku anyżowym, a na śniadanie zjeść kanapkę lub popularnego croissanta O - podawanego z dżemem rogalika z ciasta francuskiego.

Na spotkanie przy winie, sprzedawanym w kieliszkach, butelkach lub karafkach, warto wybrać się do winiarni . Jeśli zamierzamy coś zjeść, ale nie mamy ochoty na wytworną restaurację, czekają na nas kameralne i stosunkowo niedrogie bistra. Można zamówić tam tzw. danie dnia [piat du jour) w promocyjnej cenie lub potrawy wybierane z karty (a la carte). Jeszcze inaczej wyglądają brasserie, przestronne lokale śródmiejskie serwujące piwo oraz wino, różne zakąski, owoce morza, a także popularne.
Zapraszamy na nasze forum turystyczne oraz na zaprzyjaźnioną stronę opisującą podróże i ukryte miejsca na świecie

Nasze forum turystyczne https://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Dlaczego warto odwiedzić Francje. Z czego słynie,

2
Le Notre.jpg
Grody francuskie miały swój szczegółowy plan, o czym mówił „Traktat o ogrodach" Jacques'a Boyceau de la Barauderie z 1638 r. Każdy powinien się składać z trzech części głównych. Płaski parter przed główną budowlą mieszkalną miał roślinny ornament inspirowany wzorami z orientalnych kobierców i obramowany był nisko strzyżonym żywopłotem. W dużych założeniach ogrodowych stosowano układ dwuczęściowy, z basenem i fontanną na zamknięciu osi głównej. Z czasem ich elementem charakterystycznym stały się wgłębniki, czyli płaskie trawniki o geometrycznych kształtach z obniżoną częścią środkową. Drugi segment, boskiety [bosquet], z zewnątrz jawił się jako zespół wysokiej zieleni o równo strzyżonych ścianach. Wewnątrz aleje krzyżowały się zazwyczaj na kształt gwiazdy, tzw. krzyża św. Andrzeja. Spotyka się w nich też labirynt, altanę lub zielony gabinet, basen, a nawet dworski teatr ogrodowy. Trzecim elementem był zadrzewiony zwierzyniec, najczęściej z promieniście ułożonymi alejami, które dawały szczególne wrażenie perspektywy. Za największego twórcę ogrodów francuskich uważa się Andre Le Notre'a (1613-1700), nadwornego ogrodnika Ludwika XIV. Król w trakcie swojego 72-letniego panowania zmieniał licznych ministrów, nadwornych architektów i artystów, lecz Le Notre trwał przy nim aż do śmierci. Karierę zaczął od projektu otoczenia rezydencji Nicolasa Foqueta w Vaux-le-Vicomte ,tak udanego, że wpływowy minister przypłacił to przejściową niełaską zawistnego władcy. Potem przez trzy dekady, wspólnie z Charles'em Le Brunem oraz kilkoma innymi architektami i rzeźbiarzami, tworzył arcydzieło swojego życia - monumentalne ogrody Wersalu. Zaprojektował je geometrycznie, osiowo, wyraźnie dzieląc strefy roślinności niskiej i wysokiej. Dziś możemy podziwiać jego mistrzostwo w kontrastowaniu skali, światła i cienia, barw i iluzji przestrzennych. Le Notre aranżował też ogrody innych rezydencji królewskich, a za przyzwoleniem władcy nie odmawiał też pomocy jego dostojnikom. Dla księcia Kondeusza zaprojektował Chantilly, dla ministra Colberta - wspaniały ogród rezydencji w Sceaux, a dla markizy de Monte-span - niepowtarzalny park w Clagny.


Morbihan
Morbihan.jpg
http://www.morbihan.com/morbihan/decouv ... bihan.aspx

W języku bretońskim Morbihan oznacza „małe morze". Powstało ono wówczas, gdy morskie wody rozlały się na rozległe tereny tworzone w ciągu wieków przez estuaria rzek Ayray i Vannes, czyli ich lejkowate ujścia poddane erodującym działaniom przypływów i odpływów morskich wód. Z Atlantykiem, który podczas przypływów pompuje morską wodę do tego słodko-słonego akwenu, łączy teraz zatokę niewielka cieśnina między półwyspami Locmariaquer i Rhuys.

Zatoka Morbihan na większości swojego obszaru pozostaje bardzo płytka. Usiana jest ponad 40 wysepkami, częściowo zamieszkanymi. Dwie największe - Arz i Moines - obsługiwane są przez regularne połączenia promowe z Conleau i Port-Blanc, które krzyżują swoje trasy z drogami statków wycieczkowych. Na kilku wyspach znajdują się kurhany i menhiry - tkwiące w ziemi wielkie kamienne słupy. Na niektórych z nich ludzie w epoce neolitu wyrzeźbili tajemnicze ornamenty geometryczne oraz figury zwierząt. Połowy są tu proste - kiedy przychodzi czas odpływu, wystarczy podwinąć nogawki spodni, zakasać rękawy i można gołymi rękami zbierać z piasku homary . To także prawdziwy raj dla wielbicieli ptaków. Morbihan jest bowiem największą ostoją ptactwa wodnego na francuskiej części wybrzeża Atlantyku. Ich liczbę ornitolodzy szacują od 60 do 100 tysięcy. Uważny obserwator wypatrzy tu warzęchę białą i czaplę kormorana rogatego, a nawet siewkę.
Vannes.jpg
Vannes.jpg (238.41 KiB) Przejrzano 7087 razy
U wejścia do zatoki Morbihan leży miasteczko Vannes, w starożytności stolica plemienia Wenedów, którą podbił Juliusz Cezar. Dziś Vannes ma około 50 tysięcy mieszkańców, tętni życiem jako ośrodek handlowy, a za grubymi murami obronnymi skrywa urzekającą średniowieczną starówkę. Przy placu Saint-Pierre zwracają uwagę kryte łupkiem domy o szachulcowej konstrukcji. W architekturze katedry Saint-Pierre krzyżują się elementy romańskie, gotyckie i renesansowe, a XV-wieczna Tour de Connétable przypomina o swoim więziennym niegdyś przeznaczeniu.


Mont Blanc
Mont blank.jpg
http://www.montblanc.com/en-gb/home.html

Mont Blanc pozostawał wyzwaniem nie do pokonania. Pierwsi weszli na niego w 1786 r. miejscowy poszukiwacz kryształów Jacques Balmat wespół z Michelem Piccardem, lekarzem z Chamonix. Jako 12. dotarł na szczyt w 1818 r. polski poeta romantyczny Antoni Malczewski. To właśnie na szczycie Mont Blanc Juliusz Słowacki kazał wygłaszać Kordianowi słynny monolog.

Mont Blanc to wspaniały masyw górski, który skrywa wiele tajemnic. Jest zbudowany głównie ze skał krystalicznych i - co ciekawe - wciąż rośnie, średnio o dwa do trzech milimetrów rocznie. Pod masywem od 1965 r. funkcjonuje słynny tunel o długości 11,6 kilometra łączący Francję z Włochami. Pocięty licznymi dolinami glacjalnymi, na zboczach ma 17 lodowców o łącznej powierzchni około 200 kilometrów kwadratowych, w tym wspaniały Glacier de Bossons, a także Mer de Glace - rzekę lodowcową o długości siedmiu kilometrów i szerokości do dwóch kilometrów. Na niektórych lodowcach narciarze sprawdzają swoje umiejętności również latem. Zdobycie szczytu Mont Blanc stanowi nie tylko ambicję sportową - nie ma bowiem w całych Alpach lepszego punktu obserwacyjnego i piękniejszej scenerii. Na szczyt Mont Blanc prowadzi dzisiaj wiele dróg. Trasa proponowana grupom trekkingowym zazwyczaj zaczyna się od podjazdu tzw. tramwajem Mont Blanc, czyli rodzajem kolejki zębatej, z Le Fayet do Le Nid dAigle, a potem wiedzie graniami, z 300-metrowym odcinkiem skalnym o trudności podobnej do tatrzańskiej Orlej Perci.

Spacery po lodowcach.
Mer de Glace.jpg
http://www.chamonix.net/english/leisure ... r-de-glace

Alpiniści, wędrujący po lodowcu i okolicznych granitowych szczytach zwanych iglicami, często wybierają - zamiast popularnej kolejki - dwugodzinną pieszą wędrówkę. Ze stacji schodzą na lodowiec po stalowych drabinkach, żeby z pomocą raków odbyć fascynującą wędrówkę w kierunku jednej ze strzelających w niebo granitowych iglic - Envers des Aiguilles. Ani dobrej kondycji, ani alpinistycznych umiejętności nie wymaga natomiast zwiedzanie lodowej jaskini wykutej w lodowcu Mer de Glace. Interesujące, że od ponad 60 lat grota drążona jest corocznie na nowo. Prace trwają od lutego do maja, żeby przez kolejnych pięć miesięcy można było ją zwiedzać. Wewnątrz jaskini, w której temperatura wynosi około minus czterech stopni Celsjusza, można podziwiać lodowe rzeźby.
Zapraszamy na nasze forum turystyczne oraz na zaprzyjaźnioną stronę opisującą podróże i ukryte miejsca na świecie

Nasze forum turystyczne https://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Dlaczego warto odwiedzić Francje. Z czego słynie,

3
Porcelana
Porcelana.jpg
Porcelana.jpg (56.64 KiB) Przejrzano 7055 razy
http://www.metmuseum.org/toah/hd/sevr/hd_sevr.htm

Porcelanę, wynalezioną w VII w. w Chinach, znano na europejskich dworach królewskich i w pałacach możnowładców już od XII-XIII w. Sprowadzana z Azji, zwana była białym złotem. Budziła podziw i zazdrość, jednak w ciągu pięciu stuleci angażowanym przez władców uczonym nie udawało się odkryć tajemnicy jej wytwarzania. Uczynił to w Miśni w 1708 r. Johann Friedrich Bottger, alchemik Augusta II Sasa. Jedną z pierwszych, po saskiej Miśni, stała się manufaktura w Vincennes, założona przez Ludwika XV z inicjatywy jego wielce wpływowej faworyty madame de Pompadour. Markiza była protektorką najwybitniejszych artystów, pisarzy i filozofów swojej epoki, jak Wolter, Monteskiusz i Diderot. Przy takim patronacie nie mogło być żadnych przeszkód dla nowej inwestycji. W 1753 r. zyskała ona nazwę Manufacture Royale de Porcelaine. Zaangażowano w niej najlepszych specjalistów - znany rzeźbiarz Etienne Maurice Falconet zaprojektował wzory porcelany, a 46 utalentowanych i najstaranniej wyszkolonych dziewcząt zatrudniono do malowania na białym złocie. W 1768 r. manufaktura została przeniesiona do podparyskiego Sèvres i ulokowana w nowych budynkach zaprojektowanych specjalnie do tego celu. Zaczęto w niej wytwarzać porcelanę zdobioną barwnymi motywami kwiatów i scenami figuralnymi według projektów wybitnego malarza, grafika i dekoratora François Bouchera. Odtąd sława francuskiej porcelany trwale połączyła się z nazwą Sèvres. Tym bardziej że w tym samym roku Jean Hellot uzyskał nowy, podstawowy dla zdobnictwa porcelany kolor - róż, a w 1760 r. opracowano nową technikę pokrywania złoceń emalią. Na cześć protektorki kolor nazwano rose Pompadour. Zaczęto używać go na szeroką skalę przy wyrobie serwisów, waz, figurek i przeróżnych bibelotów, tak że stał się wyróżnikiem artystycznych cacek z Sèvres. Ujęta tym markiza skłoniła wówczas Ludwika XV do ustanowienia dla wytwórni monopolu.

strasbourg.jpg
strasbourg.jpg (179.05 KiB) Przejrzano 7055 razy

http://www.en.strasbourg.eu/en/home-en/


Strasburg szczyci się mianem stolicy Bożego Narodzenia - przyznawanym za najdłuższą (od 1570 r.] w świecie tradycję jarmarków świątecznych. Zaczynają się one na cztery tygodnie przed świętami. Oprawa z gałęzi jodły lub ostrokrzewu oraz cztery świece - po jednej na każdy tydzień - symbolizują oczekiwanie na narodziny Syna Bożego. Na rynkach alzackich miast w radosnej atmosferze rozkłada się świąteczne kramy. W Strasburgu sceną jarmarku (Christkindlesmarkt) jest Place du Chateau ubrany w bajkowe dekoracje. W jego centralnym miejscu prezentują się gościnnie przedstawiciele różnych krajów, wystawiając swoje smakołyki, stroiki i prezenty. Nad placem góruje imponująca, 30-metrowa choinka z Wogezów. Struth (miasto liczące ok. 200 mieszkańców) urządza najmniejszy jarmark Europy, a za to Colmar bardzo nastrojowy. Zobaczymy tu muzykantów w stylowych strojach i uginające się pod ciężarem łakoci i zabawek kramy. Na pokrzepienie można wypić kubek grzanego wina z cząstką pomarańczy i spróbować Wihnachtsbredle - ciasteczek z cynamonem. W całej Francji Boże Narodzenie trwa tylko jeden dzień: 25 grudnia. Ale nie w Alzacji - tu świętuje się aż dwa dni. Po powrocie z pasterki do grzanego wina zjada się świąteczne smakołyki - wypełnione kremem rurki. To symbol dębowych gałązek, które niegdyś palono w Wigilię, a popiół z paleniska trzymano jako antidotum na choroby. W rodzinach winiarzy wyciąga się ozdobne pudełko z zasuszoną różą. To, czy (i jak) rozwinie ona płatki po włożeniu do wody, wróży urodzaj i jakość przyszłorocznego wina. Ucztowanie zaczyna się dnia następnego. Piecze się kougelhof- drożdżową babę z rodzynkami - której przepis przywiozła Katarzyna Leszczyńska, teściowa króla Francji. Nie wytłumaczyła ona jednak Alzatczykom, że babę jada się na Wielkanoc! Obowiązkowym winem na świątecznym stole jest lekko schłodzone musujące Cremant d'Alsace.


Festiwale
festiwal.jpg
http://www.festival-avignon.com/fr/

Festiwal, który trwa przez cały miesiąc, jest największym spośród francuskich przeglądów teatralnych. Organizowany jest w Awinionie od 1947 r. Na pomysł zorganizowania go wpadli popularny aktor Gerard Philipe oraz aktor, reżyser i animator francuskiego teatru Jean Vilar. W założeniu festiwal miał być przeglądem najważniejszych francuskich spektakli ostatniego sezonu, ale z czasem jego organizatorzy zaczęli zapraszać również twórców zagranicznych, zwłaszcza europejskich, których głośne dokonania bądź oryginalne pomysły sceniczne zostały zauważone przez krytykę.

W programie drugiej części festiwalu znajdują się spektakle baletowe i koncerty muzyki klasycznej oraz widowiskowe występy teatrów ulicznych, zespołów folkowych i jazzowych. Największym walorem festiwalu w Awinionie jest prezentacja spektakli teatrów poszukujących, często awangardowych. Na kształt jego kolejnych edycji największy wpływ ma tzw. artysta stowarzyszony, którym za każdym razem zostaje inny twórca. W 2007 r. był nim - uchodzący za jednego z odnowicieli francuskiego teatru - reżyser Frederic Fisbach.

Oprócz organizowanego w lipcu Festiwalu Teatralnego w Awinionie można uczestniczyć również w rozpoczynającym się tu w połowie lipca i trwającym do końca sierpnia nieformalnym festiwalu ulicznym, na który zjeżdżają setki artystów. Spektakle odbywają się w różnych częściach miasta - pod murami zamku papieskiego, wzdłuż reprezentacyjnych ulic - rue Joseph Vernet i rue du Roi Rene, a także w cieniu gotyckiej wieży ratusza na Place de l'Horloge.
Beaujolais.jpg
Beaujolais.jpg (10.78 KiB) Przejrzano 7055 razy
http://www.carnifest.com/events/france/ ... -2017.aspx

Górzysty region winiarski Beaujolais ciągnie się wąskim 60-kilometrowym pasem na północ od Lyonu. Beaujolais nouveau produkowane jest z winogron odmiany Gamay, rosnących na ubogich kamienistych glebach południowej części regionu, na odcinku biegnącym od przedmieść Lyonu po Macon. Wino to jest wytwarzane po kilku tygodniach od zakończenia winobrania. Do handlu jest wprowadzane w trzeci czwartek listopada. Jest to wino młode i powinno być wypite w ciągu kilku miesięcy od i momentu wyprodukowania.

W północnej części regionu Beaujolais wytwarzane jest czerwone i białe wino Beaujolais Villages, które leżakuje dłużej, nabierając większej mocy. Ponadto także czerwone Crus du Beaujolais, które ma prawo wytwarzać tylko 10 wiosek, używając dla czerwonych win produkowanych ze szczepu Gamay wspólnej nazwy beaujolais. W tym malowniczym regionie wytyczono już 15 szlaków pieszych, samochodowych, konnych i rowerowych o łącznej długości 250 kilometrów. W każdej miejscowości można wstąpić na degustację do cave, czyli piwnicy, obejrzeć wytwórnię wina oraz miejscowe zabytki. W Julienas wino przechowuje się nie tylko w chateau, ale również w miejscowym kościele. W Moulin-a-Vent piwnice znajdują się w pobliżu wiatraka z XVII w., który jest dobrym punktem widokowym na winnice, a w Villié-Mor- gon spotkania przy lampce wina odbywają się w piwnicach XVII-wiecznego zamku. Atrakcyjne są też miejscowości na południu regionu. W Beaujeu oprócz wina, którego można skosztować na przykład w drewnianym domu z epoki renesansu, warto także spróbować lokalnych przysmaków, w tym ; oliwy tłoczonej z orzechów laskowych, migdałów i nasion sosny. W Brouilly, gdzie na wzgórzu wznosi się XIX-wieczna kaplica Notre Dame du Raisin, gdzie odbywa się doroczny festiwal wina beaujolais. Wówczas ulice miasta przemierzają głośne parady przebierańców, odbywają się zabawy ludowe i koncerty zespołów folklorystycznych, a w lokalach zakrapiane tym trunkiem imprezy trwają do białego rana. Co ciekawe, wino w listopadową noc leje się nie tylko we Francji. Zwyczaj ten szeroko „rozlał się" na cały świat. Beaujolais nouveau świętuje się nawet w Japonii i Chinach.
Zapraszamy na nasze forum turystyczne oraz na zaprzyjaźnioną stronę opisującą podróże i ukryte miejsca na świecie

Nasze forum turystyczne https://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Dlaczego warto odwiedzić Francje. Z czego słynie,

4
Wspomnijmy trochę o Architekturze

https://in.france.fr/en
537123962-karlstein-castle-bohemia-historical-building-summer.jpg
537123962-karlstein-castle-bohemia-historical-building-summer.jpg (45.71 KiB) Przejrzano 3900 razy
Matthias of Arras był jednym z najbardziej znanych mieszkańców Arrasu i przypisuje się mu pracę nad większością praskiej architektury papieskiej, w tym nad zamkiem Karlstein i katedrą św. Sam Arras jest jednak znany z niezwykłego flamandzko-barokowego stylu drewnianych kamienic. Budynki te zostały zniszczone podczas I wojny światowej, a następnie odbudowane z cegieł, choć wszystkie inne detale architektoniczne zachowały się w nienaruszonym stanie, a domy są tak samo piękne jak w XVII wieku. La Grand' Place i La Place des Héros to kamienice otaczające barokowe place miejskie, a odwiedzającym, którzy mają nadzieję pozostać w tej malowniczej części miasta, polecamy zajrzeć do Livin Arras.

Gotyckie gargole w Bordeaux, Aquitaine
Cathédrale-Saint-André-4-784x800.jpg
Cathédrale-Saint-André-4-784x800.jpg (99.2 KiB) Przejrzano 3900 razy
Pajączkowaty Cathédrale Saint-André w Bordeaux jest rozpoznawalny po stalowych dźwigarach, które wygięte są w dół od najwyższego punktu katedry, niemal tak jakby część budynku miała się wstawać i rozpraszać. Efekt jest imponujący, a jego uzupełnieniem jest gotycki i gargolowy Tour Pey-Berland. Ta imponująca dzwonnica została zbudowana oddzielnie do katedry, aby nie obciążać nadmiernie konstrukcji. Istnieje pewne zamieszanie co do tego, ile dokładnie stopni ma wieża, ale bez względu na liczbę, wspinaczka jest warta tego, aby podziwiać niezrównane widoki panoramiczne, jakie oferuje.

Domy drewniane w Troyes, Szampan - Ardenne
troyes-2.jpg
troyes-2.jpg (159.11 KiB) Przejrzano 3900 razy
Drewniane domy Troyes to kapryśny kalejdoskop koloru, w którym właściciele malują drewniane ramy od leśnej zieleni i żółtego żółtego jajka, poprzez bladoniebieskie i wyblakłe umbry. Pomimo dobrze zachowanego charakteru ulic Trojes, współczesni podróżni zostali niemal całkowicie pozbawieni tego widoku przez pożar, który w 1524 r. pochłonął prawie całe miasto. Zachowane średniowieczne i renesansowe domy dopełniają brukowane ulice i kute żelazne latarnie, dodając ponadczasowej atmosfery temu północnemu miastu. Mówiąc o atmosferze, goście odwiedzający Le Chat De La Cathédrale znajdą swój własny drewniany dom, wraz z dziedzińcem pokrytym drutem wspinaczkowym.

https://www.lonelyplanet.com/france

Współczesne wzornictwo w Nancy, Lotaryngia
nancy-3064868_960_720.jpg
nancy-3064868_960_720.jpg (226.74 KiB) Przejrzano 3900 razy
Nancy słynie z historycznego baroku i secesyjnych budynków (katedra jest jednym z najważniejszych), ale to współczesna architektura miasta, która podbiła wyobraźnię tak wielu podróżników. Położony nad brzegiem rzeki Meurthe, Quai Ouest ma ponad 640 poziomych owalnych okien i z daleka wygląda raczej jak ser-grater, który spadł z przechodzącego UFO. Wewnętrzny dziedziniec budynków to wspólna przestrzeń, zaprojektowana tak, aby zmaksymalizować współpracę i rozrywkę, jednocześnie zapewniając gościom łatwy dostęp do różnych restauracji, biur i studiów na miejscu.

Normandzka architektura w Le Mont Saint Michel, Dolna Normandia
mont-saint-michel-le-mont.jpg
mont-saint-michel-le-mont.jpg (1.48 MiB) Przejrzano 3900 razy

Po raz pierwszy odwiedzającym trudno uwierzyć, że Le Mont Saint Michel nie zstąpił z nieba lub nie wzniósł się z morza. Pomimo niemal eterycznego piękna normańskiej i gotyckiej architektury wyspy, współczesne rozwiązania są równie interesujące. Niedawno dodany lekki most pozwala na dotarcie do Le Mont Saint Michel pieszo, a w określonych godzinach można poczuć jak most wznosi się i spada pod sobą, naśladując fale. Może to brzmi przerażająco, ale most został certyfikowany jako całkowicie bezpieczny i jest naprawdę cudem nowoczesnego designu.

Więcej informacji o Francji

Francja forum
Zapraszamy na nasze forum turystyczne oraz na zaprzyjaźnioną stronę opisującą podróże i ukryte miejsca na świecie

Nasze forum turystyczne https://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Dlaczego warto odwiedzić Francje. Z czego słynie,

6
Kanion Verdon (72).jpg
Kanion Verdon (72).jpg (450.52 KiB) Przejrzano 1641 razy
Bardzo fajna relacja. Dokładając dwa słowa od siebie chciałem wspomnieć iż Francja słynie również z pięknych i co najważniejsze naturalnych dzieł natury a jednym z najważniejszych jest bez wątpienia Kanion Verdon, który zachwyca pięknymi widokami oraz wyjątkowo malowniczym jeziorem. Głębokie wąwozy zachwycają, przez co przemierzając ten rejon będziemy stawać co chwilkę na jednym z kilku punktów widokowych. Dla żądnych wrażeń polecamy skok na linie z mostu, choć sam nie próbowałem, stałem obok. Tak czy inaczej miejsce to można zwiedzić objeżdżając je samochodem, można połączyć np zwiedzanie Lazurowego wybrzeża z Kanionem Verdon.
Kanion Verdon (7).jpg
Kanion Verdon (7).jpg (277.94 KiB) Przejrzano 1641 razy
Kanion Verdon (32).jpg
Kanion Verdon (32).jpg (465.76 KiB) Przejrzano 1641 razy
Kanion Verdon (47).jpg
Kanion Verdon (47).jpg (431.31 KiB) Przejrzano 1641 razy
Zapraszamy na nasze forum turystyczne oraz na zaprzyjaźnioną stronę opisującą podróże i ukryte miejsca na świecie

Nasze forum turystyczne https://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Dlaczego warto odwiedzić Francje. Z czego słynie,

8
Całkowicie się zgadzam. Francja jest również znana ze swoich zamków. Francuskie zamki nad Loarą są zaliczane do najpiękniejszych na świecie. Jedną z takich perełek jest zamek w Amboise, wzniesiony w III w. jako fort. Właściwej rozbudowy dokonał w XI w. Fulko III Czarny, zwany też Nerra, z rodu Andegawenów. W tym okresie powstała m.in. nieistniejąca już kolegiata św. Florentyny. Południowe skrzydło zbudowano cztery wieki później na polecenie Ludwika XI, a jego syn był inicjatorem wzniesienia wież Tour de Minimes i Tour Hurtault. Natomiast ogrody zostały powiększone w kolejnych stuleciach. Znaczenie zamku znacznie zmniejszyło się w 1530 r.; później obiekt pełnił funkcję więzienia. Kompleks powrócił do rodziny królewskiej w XIX w. i został poddany renowacji. W odległości 0,5 km od zamku, połączony z nim podziemnym przejściem, wznosi się XV-wieczny pałacyk Cios Luce, który był siedzibą członków rodziny królewskiej, a także miejscem śmieci Leonarda da Vinci.
Zobacz nowy wymiar podróży. Podróże,przewodniki,ukryte miejsca.Zapraszam na mój nowy portal podróżniczy

Re: Dlaczego warto odwiedzić Francje. Z czego słynie,

9
Kolejnym ważnym aspektem o którym warto wspomnieć a z którego słynie Francja to jej potężny wkład w lotnictwo na świecie, czego przykładem jest ogromne konsorcjum Airbusa, którego samoloty obsługują turystów na całym świecie. Najwięcej o tej firmie dowiecie się zwiedzając atrakcje Tuluzy, tam bowiem znajduje się główna siedziba tej firmy. W tutejszej filii mieszczą się oddziały związane ze strategicznymi aspektami firmy, zarządzaniem, marketingiem, sprzedażą a także finansami, więc siedziba ta ma ogromne znaczenie na arenie międzynarodowej. Dodatkowo będąc w Tuluzie istnieje możliwość zwiedzenia części firmy, wycieczka do takiego miejsca może okazać się interesująca nie tylko dla fanów lotnictwa. Oprócz samej produkcji, można tu znaleźć centrum szkoleniowe we wszystkich kategoriach od pilotów aż po obsługę techniczną. Dodatkową ciekawostką może być również fakt że w oddziale w Tuluzie pracuje się również nad produktami związanymi z kosmosem, przykładem może być produkcja satelitów, a co za tym idzie firma nastawia się również na wdrożenie innowacji w różnych zakresach. Oprócz zwiedzania fabryki Airbusa można również wziąć udział w jednej z kilku dodatkowych wycieczek. W trakcie wycieczki dowiemy się bardzo dużo interesujących faktów odnośnie działania fabryki, produkcji samolotów nie wspominając już o możliwości obejrzenia potężnych samolotów, zarówno tych starszych jak i tych nowszych, link do wycieczki znajdziecie poniżej:

https://www.toulouse-visit.com/airbus
Zapraszamy na nasze forum turystyczne oraz na zaprzyjaźnioną stronę opisującą podróże i ukryte miejsca na świecie

Nasze forum turystyczne https://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Francja Ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości