Nieprzeczytane posty

Szkocja!! Zwiedziliśmy ją całą zobacz relacje, zdjęcia,video

1
Szkocja - Zanim zaprosimy Was do bardzo długiej relacji, chcielibyśmy polecić jeszcze kilka tematów naszego forum odnośnie pięknej Szkocji tak aby cały kraj zmieścił się w jednym temacie. Dzięki temu powstało kompendium wiedzy o tym jakże pięknym i magicznym kraju. Po więcej informacji odsyłam na https://www.visitscotland.com/ oraz https://podroze.org.pl/destination/szkocja/



Zobaczcie co jeszcze znajdziecie na naszym forum: Ukryte miejsca w Szkocji, wyspy Szkocji, video przewodniki po Edynburgu, szkockich zamkach oraz po Inveraray. W sekcji ekspertów odpowiadamy na każde pytanie związane ze Szkocją natomiast w sekcji video przygotowaliśmy video z podróży pociągiem parowym, które gorąco polecamy. Na koniec zdjęcia ze Szkocji 2014, 2015,2016 . I to wszystko w jednym miejscu link poniżej

viewforum.php?f=307

Polecam także temat Szkocja wyspy



ZAPRASZAMY DO RELACJI Z PODRÓŻY PO CAŁEJ SZKOCJI
DSC_0723.jpg

Szkocja to Państwo znane najbardziej ze szkockich spódniczek, haggis, jak również z krów rasy mięsna, dla nas ta miodem i mlekiem płynąca kraina już od trzech lat jest naszym miejscem zamieszkania. Dlatego na podróżach po Szkocji skupiliśmy się najbardziej, bo tutaj zwiedziliśmy już naprawdę bardzo dużo i mamy pewne rozeznanie. Jest to naprawdę piękne miasto, potrafiące oczarować, nas zauroczyła przede wszystkim różnorodność tego kraju oraz dzikość, której z pewnością nie spotkamy w żadnym innym miejscu. Zanim opiszę Wam interesujące miejsca w Szkocji, najpierw opowiem Wam trochę o mieście, Glasgow.
glasgow.jpg
Położone jest ono na zachodzie i dawniej było kolebką przemysłu ciężkiego, a teraz wiedzie prym zarówno w przemyśle gier komputerowych i innych produkcjach. Glasgow zyskało sławę, jako Europejska Stolica Kultury, w 1990 roku, a w 1999 roku zyskało miano Architektury i Wzornictwa Zjednoczonego Królestwa. Urok tego wspaniałego miasta został odkryty również przez The Lonely Planet i umieściło je na 10 miejscu na świecie, jako miejsce warte uwagi. Równie ważną rzeczą w tym mieście jest jego imponujące nocne życie, a także ogarniający turystów szał zakupów.
Buchanan-street.jpg

Na pewno każdy znajdzie tutaj coś interesującego dla siebie, bo jest tu sporo do obejrzenia. Warty uwagi jest na pewno George Square, czyli Plac usytuowany w samym Centrum, tutaj odbywają się różne imprezy kulturalne. Kolejne interesujące miejsce to Riverside muzeum , znajduje się tutaj przepiękna kolekcja pojazdów, począwszy od pradawnych wózków dziecięcych, po bicykle, samochody, tramwaje, a kończąc na lokomotywach, czy modelach okrętów.
riverside-3.jpg
Polecam także Botanic Gardens umiejscowiony w Centrum dzielnicy West End, jego niewątpliwym atutem jest również to, że wstęp jest darmowy. Można tutaj fantastycznie wypocząć i się zrelaksować, a poza tym można tutaj zobaczyć wiele interesujących gatunków roślin. Są tutaj cieszące się wielkim uznaniem szklarnie Main Range, posiadające kolekcję roślin tropikalnych, stepowych oraz pustynnych, jak również czarujący Kibble Palace, w jego wnętrzu znajduje się kolekcja drapieżnych roślin. Godne polecenia jest z pewnością najstarsze muzeum w Szkocji, a mowa tu o Muzeum i Galerii Sztuki Kelvingrove, w jego kolekcji znajdują się największe zbiory sztuki w Europie.
Kelvingrove.jpg
Obiekt zaprojektowany został w stylu hiszpańskiego baroku. Następne interesujące miejsce, to Centrum Naukowe Glasgow, jest to atrakcja, której nie wolno pominąć. Można tutaj zobaczyć wiele interaktywnych wystaw, szkockie planetarium, szkockie kino, IMAX, a także 127 metrowej wieży Glasgow, którą można zwiedzać z samej góry. Muzeum wynalazków to kolejne miejsce, które polecam zarówno dorosłym, jak i dzieciom, ponieważ można się tutaj bawić, podziwiać, a nawet dotknąć fantastyczne wynalazki. Można stworzyć własnoręcznie obraz własnej twarzy, stać się chirurgiem, a nawet zobaczyć jak będzie się wyglądać w przyszłości. Zabawy, co niemiara. W Centrum Glasgow mieści się kolejny ciekawy obiekt, czyli Galeria Sztuki Nowoczesnej, gdzie można zobaczyć dzieła wielkich artystów sceny lokalnej, krajowej oraz międzynarodowej. Pałac Narodu wraz z Ogrodami zimowymi, to kolejne miejsce warte polecenia. Pałac Narodu, to muzeum historii społecznej Glasgow, usytuowany wśród historycznej zieleni. Możemy poznać tutaj historię mieszkańców oraz miasta od 1750 roku do czasów teraźniejszych. Natomiast w przylegających do niego ogrodach zimowych można pospacerować pośród tropikalnych palm i roślin, czy wypić orzeźwiający napój w tutejszej kawiarni. Na pewno warto odwiedzić to miasto, aby poczuć jego wyjątkową atmosferę, jak również żeby skorzystać tutejszych kulinarnych przysmaków. Opisując Glasgow muszę także powiedzieć o tym, że na pewno jest to piękne miasto, ale jest ono również bardzo niebezpieczne, więc trzeba tutaj być ostrożnym zwłaszcza późnym wieczorem i szczególnie w dalszych częściach miasta. Najgorszą dzielnicą jest East end, a także Govan oraz Ibrox i jak możemy to starajmy się ich unikać. Nie będę was straszył, bo poza tym minusem zarówno Glasgow, jak i cała Szkocja jest piękna i warto tu przybyć. Takich miejsc w całej Szkocji jest naprawdę dużo i na pewno trudno będzie opisać je wszystkie, więc ja postanowiłem opisać większą część, podążając przez cztery kierunki Szkocji, oczywiście każdy osobno. Dzięki temu będziecie mogli poznać wszelkie miejsca warte waszej uwagi, jak i przeżycia z czterech różnorodnych wycieczek

Pierwszą naszą podróż zaczniemy od południowego wschodu Glasgow. Edynburg – North Berwick – Prywatna Plaża – Zamek Bamburgh – Alnwick.

Poczytawszy porady związane z podróżowaniem po Szkocji czuliśmy się bardziej pewnie, mało co mogło nas zaskoczyć. Zwarci i gotowi wyruszyliśmy w trasę a miasto, które wybraliśmy, jako pierwsze posiada swoją interesującą historię i jest przepiękne, jak również jest ono siódmym, co do wielkości miastem w Wielkiej Brytanii oraz stolicą Szkocji, dojedziemy do niego samochodem i zajmie nam to około 45 minut, a mowa o Edynburgu
edi.jpg
Miasto to najbardziej znane jest z wielu odbywających się tu corocznie imprez oraz festiwali i uważam, że każdy powinien je odwiedzić. Nas osobiście bardzo zaintrygowała dzielnica starego miasta, będąca również jego wizytówką, mieści się tutaj dużo historycznych zabytków, takich jak: Pałac Holyrood, Katedra St. Giles, czy Dom Johna Knoxa, a także pomnik Waltera Scotta.
Walter.JPG
My jednak uważamy, że najbardziej interesującym i pięknym zabytkiem Edynburga jest na pewno jedna z największych i najstarszych fortec w Wielkiej Brytanii. Miejsce to jest symbolem zarówno Edynburga, jak i całej Szkocji, a znajduje się ono na szczycie skalistego wzniesienia 120 metrów n. p. m. w samym Centrum miasta. Byliśmy tutaj dosyć długo, ale jeszcze zanim ruszyliśmy dalej, odwiedziliśmy cudowne oceanarium z ogromnym tunelem, gdzie mogliśmy podziwiać podwodny świat w całej jego okazałości.
edi.jpg
Gdy w Edynburgu zobaczyliśmy już to, co mielismy zaplanowane, wyruszyliśmy na południowy wschód, autostradą A1, a potem wybrzeżem i przybyliśmy do niewielkiego miasta, usytuowanego nad samym morzem, czyli do North Berwick.
berwick.jpg
Jest to urocze miasteczko, które może być idealnym miejscem na Wakacje i odpoczynek, gdzie można zrelaksować się nad urokliwymi plażami, które owładnęły te rejony. Oczywiście nie tylko po to tu przybyliśmy, więc jadąc dalej na południe trasą A 198, na wysokości Auldhame, po prostu nie można się oprzeć i trzeba zjechać w małą dróżkę i jechać, aż do zamkniętej prywatnej drogi, a tam po zapłaceniu 2 funtów można dotrzeć do niesamowitej prywatnej plaży. Jest tu po prostu wyjątkowo, aż trudno opisać, co zobaczyliśmy i jak się czuliśmy, prawie tak jak na bezludnej wyspie.
IS_Berwick (257).jpg
IS_Berwick (255).jpg
Całą tą przepiękną plażę okalają skały z ruinami zamku w tle, jest otwarty dla odwiedzających. Cale te rejony są niesamowite, ale ta prywatna plaża po prostu nas oszołomiła, mówię Wam musicie tu przyjechać.
Berwick Scotland (4).jpg
Kolejne nasze wyprawy w te rejony odbywały się trochę później, więc opisując nasze przygody, jako objazdówki, ruszyliśmy zatem w dalszą drogę autostradą A1 na południe. Starajcie się, aby podróżować blisko morza, gdyż Szkocja znana jest z pięknych, dzikich i niestety rzadko odwiedzanych miejsc, które tylko czekają na turystów. Teraz skupię się na Zamku Bamburgh i Zamku Alnwick, usytuowane są koło siebie, są cudowne i warte uwagi. Zamek Bamburgh jest wielki i z pewnością trzeba przeznaczyć na niego trochę czasu, na koniec można przespacerować się piękną plażą i rozkoszować się szumem morza.
zamek.jpg

Obydwa zamki leżą od siebie niedaleko, a więc dalej jadąc trasą A 1, postanowiliśmy także odwiedzić Zamek Alnwick, posiadający tajemniczy klimat, który stał się niezwykle popularny, dzięki Harremu Potterze, drugiej części tej słynnej powieści.
Alnwick castle szkocja.jpg
Da się tam odczuć niesamowitą magię tego miejsca. Jeszcze przed udaniem się do pierwszego z wspomnianych wcześniej przeze mnie zamku, chcieliśmy zobaczyć jeszcze jedno miejsce, a jest to najdalej wysunięty w morze, obszar na mapie, ponoć jest to wyspa z cudownym w tle zamkiem, więc skuszeni tym, nie mogliśmy nie zobaczyć tego na własne oczy, tym bardziej, że było to po drodze, choć istniał jeszcze jeden powód naszych odwiedzin w tym miejscu. Wybierając się tutaj musimy wziąć pod uwagę dokładny czas powrotu, bowiem jedyna droga, która łączy to miejsce ze stałym lądem jest zalewana przez przypływ, ale od niedawna umieszczona jest tablica informująca z dokładnymi godzinami przypływów i odpływów, więc można się do tego dostosować, chyba z tego właśnie powodu rejon ten nazywany jest wyspą. Kiedy dotarliśmy na Wyspę Holly, to było już po odpływie, więc z większą pewnością, ale jednak z ostrożnością udaliśmy się w głąb wyspy.
Holly island.jpg
Po półgodzinie szliśmy już po wyspie i podziwialiśmy piękny zamek, który był jakby świątynią pierwszych rękopisów z początku katolicyzmu. Dla nas to miejsce było jedynie odpoczynkiem, więc pierwszym zamkiem, jaki odwiedziliśmy, a który było widać z oddali był Zamek Bamburgh. Wyspa Holly to na pewno idealne miejsce na wypoczęcie, my byliśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy tu być. Po rozprostowaniu nóg wyruszyliśmy dalej do wspomnianego już przeze mnie Zamku Bamburgh. Ten wielki zamek jest nie tylko piękny, ale jego dodatkowym atutem jest również to, że usytuowany jest na samym morzem, a pobliska plaża jest chyba najpiękniejszą plażą, jaką do tej pory mieliśmy okazję zobaczyć. Po dotarciu na miejsce ujrzeliśmy słońce i piękne czyste niebo, więc nic więcej nie potrzebne nam było już do szczęścia. Szybko poszliśmy do zamku, choć w sumie część nas była już myślami na plaży. W zamku Bamburg można zwiedzić 14 komnat oraz sporą część zewnętrznego terenu, stąd można podziwiać niesamowity widok na plażę oraz morze. Koszt biletów to około 10 funtów od osoby, ale na pewno warto, bo tak samo zewnątrz, jak i wewnątrz jest on naprawdę niesamowity. Czas tu spędzony był wykorzystany wspaniale, a całość dopełniła gonitwa po plaży na boso oraz relaksujący odpoczynek, słuchaliśmy szumiącego morza wtuleni sobie w ramiona.
bamburgh-castle-.jpg
bamburgh-castle-.jpg (69.7 KiB) Przejrzano 14848 razy
Plaża jest długa, więc można tak iść bez końca, ale my nie mieliśmy na to zbyt wiele czasu i musieliśmy już pomału się zbierać i szykować do dalszej drogi. Nigdy wcześniej, nie udało nam się tak wspaniale wypocząć, jak właśnie tutaj. Ruszyliśmy dalej, jadąc A 1, w kierunku Newcastle, do kolejnego zamku Alnwick. Każde miejsce, które mieliśmy już możliwość zobaczyć, czy które zamierzamy jeszcze odwiedzić, to obiekty, o których można pisać w nieskończoność. Tak samo właśnie jest niesamowity i warty opisania Zamek Alnwick, który jest drugim, co do wielkości zamkiem w Anglii, obok Windsoru. Zamek Alnwick jest zimową rezydencją książąt Northumbrii, a od wiosny do późnej jesieni jest on niewątpliwą atrakcją turystyczną. Mieści się tutaj wspaniale wyposażona biblioteka, a także kolekcja obrazów, które prezentują postacie z wielu różnych narodów. W zamku tym kręcona była druga część Harrego Pottera, wtedy główny bohater uczył się latać na miotle. Zamek ten jest magiczny i czuć tą tajemniczą atmosferę, ale jest jeszcze kilka interesujących miejsc, znajdujących się koło zamku, które warte są zobaczenia, między innymi: miasteczko strachów dla maluchów, choć nie tylko, urocze ogrody z fontannami i wielka restauracja, usytuowana na drzewie i mówie wam nie dacie rady przejść koło niej obojętnie. Będę to wszystko opisywać po kolei. Opuściliśmy parking i ruszyliśmy w stronę zamku, gdzie nabyliśmy bilety, w kwocie 20 funtów, ale to bilet zintegrowany, upoważniający do wejścia do ogrodów, a następnie rozpoczęliśmy zwiedzanie. Naszym zdaniem zamek ten jest najpiękniejszym i największym zamkiem, jaki do tej pory mogliśmy zobaczyć, może poza zamkiem Glamis. Byliśmy tu dosyć długo, oglądaliśmy piękne malowidła, obrazy, a także znaną z filmu, salę obrad. Zobaczyliśmy zamek od wewnątrz, więc przyszedł czas na zobaczenie jego zewnętrznych cudów, chociaż sami nie mieliśmy miotły i niemieliśmy na niej latać, ale i tak odczuwaliśmy magiczny klimat tego miejsca, a dodatkowego mrocznego uroku dodają na pewno domy strachu. Było naprawdę sympatycznie i chociaż to jeszcze nie koniec emocji, to już wiedzieliśmy, że warto było tu przyjechać.
Alnwick castle.jpg
Alnwick castle.jpg (134.92 KiB) Przejrzano 14848 razy
Po opuszczeniu zamku przybyliśmy do ogrodów, znajdujących się naprzeciwko, byliśmy wprost zauroczeni pięknem ogrodów, a także wspaniałymi fontannami, zarówno tymi mniejszymi, jak i dużymi. Zaraz na wejściu ukazała się nam wspaniała fontanna oraz różne inne małe fontanny, które były uzupełnieniem tego fantastycznego widoku, to wszystko sprawiło, że znaleźliśmy wspaniałe miejsce na wypoczynek. Myśląc o błogim odpoczynku to polecamy jeszcze jedno wspaniałe miejsce, do którego przybyliśmy znacznie później. To jest na pewno ciekawa atrakcja dla smakoszów. Restauracje usytuowana na drzewie to miejsce, gdzie możemy poczuć się prawie jak wszystkim znany Tarzan, to miejsce robi ogromne wrażenie już z zewnątrz, a co dopiero we wnętrz.
New Castle  (1).jpg
Przed dotarciem tutaj, najpierw spacerowaliśmy wkoło zwodzonymi mostami i podziwialiśmy ten obiekt z każdej strony, a następnie weszliśmy do środka i na najwyższym tarasie napełniliśmy nasze brzuchy. Byliśmy tak najedzeni, że nie mieliśmy siły się ruszać, dlatego znacznie później dotarliśmy do naszego samochodu. Osobom, które lubią długie spacery polecamy leśną ścieżkę zdrowia, zaczyna się ona już od restauracji i naprawdę można tutaj odpocząć, a zarazem podziwiać piękne widoki. W końcu wyruszyliśmy dalej, bo zaczęło robić się późno, a do Newcastle było dosyć daleko. Nasz hotel znajdował się spory kawałek za Newcastle, więc najpierw postanowiliśmy wrócić do hotelu i trochę odpocząć. Po odpoczynku wróciliśmy z powrotem na szlak i do naszego kolejnego miejsca na liście. Newcastle upon Tyne jest to miasto położone na północnym wschodzie Anglii, mające ponad 275 tys. Mieszkańców. Usytuowane jest ono nad Morzem Północnym i nad rzeka Tyne. Stąd do samej Szkocji jest dosyć blisko i z tego właśnie powodu dawniej było ono bazą wypadową, dla wypraw Szkotów, a teraz także i dla nas. Uważamy, że najfajniejszym zakątkiem tego miasta jest nabrzeże wraz z uroczymi mostami oraz kamienicami. Wkoło tego nabrzeża znajduje się dużo wąskich uliczek, które prowadzą do innych części miasta, znajdujących się trochę wyżej. Bardzo przyjemny jest spacer po labiryncie schodów, natomiast w Centrum miasta możemy zobaczyć dużą ilość budynków, które są charakterystyczne dla miast angielskich, między innymi: budynek opery, pomnik hrabiego Greya, byłego premiera Wielkiej Brytanii, czy główna ulica handlowa. Oprócz wymienionych miejsc wiedzieliśmy, że zbyt dużo nie możemy spodziewać się po tym miejscu, ale doszliśmy do wniosku, że przecież będąc obojętnie, w jakim miejscu powinno się coś zobaczyć, więc po wycieczce po Centrum, ruszyliśmy do miejsca, gdzie znajduje się ktoś strzegący północnych wrót do miasta, a nazywa się on Aniołem Północy.
angel new castle.jpg
angel new castle.jpg (7.61 KiB) Przejrzano 14848 razy
Jest to bardzo popularne miejsce widokowe w Anglii, usytuowane na wzgórzu Gateshead. Wielu kierowców codziennie ma możliwość spojrzenia na ten dwustu tonowy i dwudziesto metrowy pomnik stalowego Anioła, którego projektantem był kontrowersyjny artysta Anthony Gormley. Resztę wieczoru spacerowaliśmy po rynku, w dłoniach dzierżąc bezalkoholowe piwo, a następnie wróciliśmy do hotelu, aby odpocząć, bo przecież kolejnego dnia czekały na nas następne wrażenia. Rano poszliśmy na śniadanie i po napełnieniu naszych brzuchów udaliśmy się na kolejne poszukiwanie przygód. Miejsce, które odwiedziliśmy nie było na naszej liście i dotarliśmy tam całkowicie przypadkowo, było to miasto noszące miano historycznego, więc nas zaintrygowało, tym bardziej, że znajdowało się ono niedaleko. Już po kilku minutach byliśmy na miejscu, w mieście Durham.
New Castle  (14).jpg
Uwielbiamy takie miasta, gdzie można poczuć tak zwanego ducha historii, a pierwszym zabytkiem, jaki mogliśmy tu zobaczyć była Katedra i zamek, które wpisane są na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Teraz z perspektywy czasu bardzo jesteśmy zadowoleni, że tutaj byliśmy, gdyż owa katedra zrobiła na nas piorunujące wrażenie, zarówno swoją wielkością, jak i urodą. Dawno nie mieliśmy możliwości zobaczenia tak efektownej budowli, ale to, co najładniejsze dopiero na nas czekało. Po wejściu do środka zobaczyliśmy coś niesamowitego i to nie chodzi o ornamenty, czy bogate ozdoby, ale samo wnętrze było niesamowite. Naprawdę warto odwiedzić to miasto, z pewnością nikogo ono nie zawiedzie. Widoki możecie podziwiać z czterech wież, gdyż znajdują się tam tarasy widokowe, koszt biletu wynosi 4 funty, ale naprawdę warto. Uważamy, że jeśli chodzi o to miasto, to powiedzenie, że najfajniejsze są Wycieczki nieplanowane, na pewno jest prawdziwe. Po wyjściu z katedry, poszliśmy do zamku, znajdującego się zaraz obok. Fajną możliwość oferuje ten zamek, część pokoi zamkowych przeznaczonych jest dla młodzieży, jako hostel. Żałujemy, że nie wiedzieliśmy tego wcześniej, ale trudno, jak to się mówi, co się odwlecze, to nie uciecze. Zwiedzanie zamku, to koszt 10 funtów, ale my nie skorzystaliśmy, a w zamian tego poszliśmy na kawę i lody. Woleliśmy obejrzeć całe miasto. Na sam koniec wybraliśmy się na półgodzinny rejs łódką, po rzece i było to najwspanialsze zakończenie naszego pobytu tutaj. Przystań, na której cumują łodzie mieści się przy głównym rynku, więc jeśli ktoś z Was się zdecyduje, to polecamy gorąco. Przyszedł czas naszego wyjazdu, więc ruszyliśmy w kierunku Szkocji, ale zanim przyspieszyliśmy, to skorzystaliśmy jeszcze z jednej atrakcji, czyli Farm Land.
New Castle  (8).jpg

Chyba nie ma osoby, która nie chciałaby pobawić i zaprzyjaźnić się trochę z małymi koziołkami, czy małymi owieczkami. Osoby kochające zwierzęta, a my bardzo je uwielbiamy, takie właśnie miejsca to istny raj, a dotarliśmy tutaj po godzinnej jeździe. Farma ta podzielona jest na kilka sekcji, więc z pewnością każdy znajdzie tutaj coś interesującego dla siebie, bilety kosztują 10 funtów, a dodatkowo za funta można kupić jedzenie w woreczkach dla tych cudownych stworzeń. My od razu nabyliśmy kilka woreczków z karmą i po prostu pobiegliśmy na spotkanie z naturą. Na samym początku poszliśmy do koziołków, owieczek, strusi, królików, a później do trochę większych sarenek, koników i nawet udało nam się pogłaskać jelonka, choć na początku nie za bardzo chciał. Przez te cztery godziny spędzone na farmie było cudownie, mogliśmy własnoręcznie nakarmić prawie wszystkie żyjące tu zwierzęta, było tak niesamowicie, że nie chciało nam się stąd wychodzić. Każdy powinien tu przybyć, to może być dla każdego bardzo dobrą zabawą, a jeśli nie możecie przyjechać, aż tutaj to warto zobaczyć, czy gdzieś w waszym mieście, czy w pobliżu, nie ma takiego podobnego miejsca, bo to może być ciekawym pomysłem na spędzenie wolnych dni. Teraz już rozumiem, dlaczego dzieci nie chciały stąd wychodzić, my również nie, tak nas to wciągało. W końcu po tak dużej dawce emocji, wracaliśmy do domu, choć bardzo zmęczeni, to na pewno ogromnie szczęśliwi i w ten sposób pierwszą wycieczkę już zakończyliśmy. Mam nadzieję, że trasa, którą Wam pokazaliśmy spodoba się także Wam i będziecie chcieli tu przybyć.

No to teraz czas na kolejną wyprawę, teraz ruszyliśmy na północny wschód.
Stirling-Castle.jpg
Stirling-Castle.jpg (264.23 KiB) Przejrzano 14847 razy
Nasz plan: Glasgow – Stirling – Perth – Gunde – Zamek Glamis – Zamek Dunnottar – Stonehaven. Ta wyprawa również będzie wspaniała. Nadal jedziemy po stronie morza, w kierunku północy, ale tą bardziej odległą północ, opiszę znacznie później. Z Glasgow wyruszyliśmy bladym świtem, jechaliśmy autostradą M8, potem autostradą M80, gdzieś po półgodzinnej podróży byliśmy w miasteczku Stirling, którego na pewno nie można nie zauważyć jadąc tą trasą. Jeśli będziecie tutaj, to polecam renesansowy zamek królów szkockich, pochodzący z końca XV wieku, bo dla nas był on wielką atrakcją. Można naprawdę w ten sposób urozmaicić sobie podróż, bo można coś ciekawego zobaczyć i się zrelaksować, podziwiając piękne widoki.
stirling.jpg
Osoby lubiące ekstremalne wrażenia, mogą skorzystać z przelotu helikopterem nad miastem i spojrzenie na tę okolicę z lotu ptaka. My zaplanowaliśmy sobie trochę inne atrakcje. Po wypiciu porannej kawy, ruszyliśmy dalej, a kolejne miasta, do jakich dotarliśmy, to Perth oraz Dundee. Dundee, jest czwartym, jeśli chodzi o wielkość miastem położonym na północnym brzegu rzeki Tay, które posiada tytuł miasta królewskiego, a więc to tutaj się zatrzymaliśmy, ale na krótko, bo my wolimy miejsca trochę bardziej szalone i dzikie, więc jadąc dalej na północ dotarliśmy do morza, ale nasza kolejna przystań znajdowała się trochę bardziej w odosobnieniu, mowa tu o Zamku Glamis, do którego się udaliśmy.
Glamis castle Scotland (1).jpg
Ten magiczny zamek otoczony uroczymi ogrodami, dawniej był domem Elizabeth Bowes – Lyon, matki królowej Elżbiety II, choć nie tylko z tego powodu przyjeżdżają tu turyści, ale również z powodu legend, które żyją po dziś dzień. Bardzo popularną legendą jest legenda o potworze z Glamis, było to okropnie zdeformowane dziecko, które trzymano w apartamencie zamkowym przez całe życie, a po jego śmierci został on zamurowany. Chyba też z tego powodu jest widoczne jedynie z zewnątrz magiczne okno. Jeśli nie chcecie natrafić na Szarą Damę, to musicie unikać Kapliczki, gdyż przewodnicy twierdzą, że owa Szara Dama jest duchem Janet Doudlas, Lady Glamis, która została spalona na stosie, bo ponoć była czarownicą. Mówią, że modli się ona przed ołtarzem, a potem zasiada w tylniej ławce. Kolejna legenda mówi o Hrabim Beardie, ów hrabia w któryś niedzielny wieczór upojony alkoholem chciał zagrać w karty z Panem, ale on mu odmówił ze względu na to, że istniał zakaz hazardu w dni świąteczne, wtedy hrabia bardzo się rozłościł i krzyczał, że może zagrać nawet z diabłem i udało mu się to, gdyż diabeł się stawił i wygrał duszę Bardiego. Podobno do tej pory w komnacie, gdzie rozgrywana była gra słychać odgłos toczącej się kostki. Kiedy słuchaliśmy tych wszystkich opowieści, to powiem wam, że trochę nas zmroziło, tym bardziej, że przewodnik robił to z takim mrocznym napięciem. Naprawdę super było poczuć taki mroczny, tajemniczy klimat. Wszystkim polecam to miejsce, a na pewno nie będzie żałować.



Na samym końcu przechadzaliśmy się po wspaniałych ogrodach, rozkoszując się urokami tego wyjątkowego miejsca. Nas to miejsce zafascynowało i jesteśmy pewni, że Was również ono uwiedzie. Niestety przyszedł na nas już czas i musieliśmy ruszać dalej, więc jechaliśmy cały czas w kierunku morza, mijaliśmy wzgórza, doliny i podziwialiśmy te cudowne widoki. Zamierzaliśmy zrobić jeszcze jedną rzecz, a w sumie to trochę bardziej moja partnerka, której marzeniem było pogłaskać małe owieczki, tym bardziej, że tutaj były prawie wszędzie, ale albo były dosyć daleko, albo w tym miejscu nie mogliśmy stanąć. Na szczęście i ku zadowoleniu mojej ukochanej zauważyliśmy małe stadko i mogliśmy się zatrzymać, zaraz obok, a więc wybranka mojego serca podeszła bliżej i z pewnością nie uwierzycie, co stało się dalej. Jak z pewnością wiecie, owce należą do płochliwych zwierząt, ale kiedy moja kobieta włożyła dłoń przez ogrodzenie, malutkie owieczki zaczęły ssać jej palca, jak cyca swojej mamy, był to naprawdę niesamowity widok, tym bardziej, że moja luba była bardzo zadowolona i uśmiechnięta, ale pora była już na nas, więc ruszyliśmy w dalszą drogę, a że przebiegała ona nad brzegiem morza, to nie mogliśmy się powstrzymać i co chwilę robiliśmy zdjęcia, naprawdę warto, bo widoki są niesamowite. Po około 40 minutach jazdy drogą A 92, dotarliśmy do ostatniego miejsca na naszej liście i uważam, że nie mogliśmy wybrać sobie lepszego i bardziej wspanialszego miejsca, niż to, czyli ruiny zamku Dunnottar, położone nad samym morzem.
IS_033.jpg
Do tego miejsca od samego Glasgow jest to spory to kawałek, bo ponad 2, 5 godziny jedzie się tu samochodem to na pewno warto. Jeśli chodzi o samą nazwę zamku, to pochodzi ona chyba od słowa Dun, oznaczającego siłę i z pewnością obiekt ten zasłużył na swoją nazwę, gdyż nie raz to udowodnił, tutaj były ukryte szkockie insygnia królewskie, jak również obiekt ten jest związany ze szkockimi bohaterami narodowymi, takimi jak: William Wallace, Robert I Bruce, czy Maria I Stuart. Budynek ten usytuowany jest na wysokiej skale klifowej i był on wielką twierdzą nie do pokonania. Sam zamek, jego położenie, jak również zmieniająca się tutaj, co chwilę pogoda sprawiają, że atmosfera jest niewiarygodna. Podczas naszego dwugodzinnego pobytu, byliśmy świadkami deszczu, widzieliśmy osnute mgłą klify, a pod koniec naszej wizyty czyste niebieskie niebo i piękne słońce, a więc nie mogliśmy nawet marzyć, o czymś jeszcze bardziej zachwycającym. Gdy staliśmy na klifach, tuż nad przepaścią, byliśmy niesamowicie oczarowani jakże fantastycznym krajobrazem. Trudno to wszystko opisać słowami, nawet jak zobaczycie to na zdjęciach to i tak nie oddadzą one tego efektu. Z pewnością jest to najpiękniejsze miejsce w Szkocji i naprawdę musicie tu być. Mieliśmy ochotę na mały relaksie, więc wybraliśmy się na plażę, w niewielkim miasteczku Stonehaven, gdzie oddawaliśmy się kąpieli słonecznej i wspominaliśmy te wszystkie wspaniałe miejsca, jakie do tej pory zobaczyliśmy, ale niestety musieliśmy przerwać naszą sielankę i w końcu wracaliśmy z powrotem. Jeśli chcecie zwiedzić ruiny, to musicie liczyć się z kosztami, 5 funtów, od osoby, czynne codziennie w godzinach od 9 – 18. Osoby, które zdecydują się wyruszyć na taką wyprawę, powinny skorzystać z moich porad:

• Jeśli nie posiadacie samochodu, to wybierzcie transport publiczny do Stonehaven, a stamtąd spacerkiem, czy stopem dostaniecie się do Zamku Dunnottar. Z miasta widać wzgórze, które może okazać się wspaniałym drogowskazem;
• Osoby posiadające samochody powinny podróżować autostradami, do samego morza, a stąd trasą A 92, dostaniecie się prosto do zamku.
Dobrze, teraz ruszamy dalej, więc udajemy się na kolejną wyprawę, tym razem nad ocean, to uwielbiamy w Szkocji. Jedynie godzina drogi do morza i tak samo jest blisko nad ocean, czy w góry, a więc czy można chcieć czegoś więcej? Raczej nie.
Ayr Scotland (12).jpg
Kolejna trzecia wycieczka na Południowy Zachód, zaplanowane miejsca Glasgow – Ayr – Dunure – Ardrrosan – Largs – Gourock – Greenock. Teraz również ruszyliśmy autostradą, ale już M 77 na Południowy Zachód, ale miejsce, do którego chcieliśmy dotrzeć znajdowało się dosyć daleko, bo nad oceanem, zamierzaliśmy zwiedzić sporą część zachodniego wybrzeża, a więc jadąc M 77, dojechaliśmy drogą A 77, jest ona jakby przedłużeniem autostrady, ale jest to plusem, gdyż nie ma możliwości zgubienia się. Trasą A77
dostaliśmy się do niewielkiego nabrzeżnego miasteczka Ayr.
Ayr Scotland (2).jpg
Jest to miejsce, gdzie można świetnie wypocząć. Polecam odwiedzić Kościół Św. Jana z XII wieku, jak również ruiny zamku Oliviera Cromwell. Te miejsca naprawdę warto zobaczyć, ale i nawet bez tego jest ono urokliwe. Polecam spacery oraz lody, jedzone nad samą zatoką, my oprócz tego jeszcze porobiliśmy kilka uroczych zdjęć na plaży i spożyliśmy posiłek, poczym ruszyliśmy w dalszą drogę, w stronę Ardrrosan, ale najpierw pojechaliśmy w całkiem przeciwną stronę na południe, bo w pobliżu znajduje się bardzo ciekawe miejsce. Jechaliśmy, więc drogą A 719, do małego miasteczka Dunure, oddalonego od Ayr, około 5 mil.
Ayr Scotland (5).jpg
Ayr Scotland (4).jpg
Gdzieś po kwadransie byliśmy już na miejscu, bardzo ważne jest, abyście wybierając się tutaj, pamiętali, że trzeba do tego miasta wjechać drugim wjazdem, ponieważ jadąc tą trasą można podziwiać piękny ocean. Ujrzeliśmy cudowny krajobraz na całą zatokę wraz z ruinami zamku na samym dole. Było tak pięknie, że musieliśmy się zatrzymać i przez chwilę delektowaliśmy się fantastycznymi widokami. Następnie zjechaliśmy w dół, a tam porobiliśmy dużo, niesamowitych zdjęć, do których często wracamy. Jeśli uda się wam trafić na piękną pogodę, to gwarantuję Wam, że odpoczniecie fantastycznie. Z powrotem wróciliśmy do Ayr, a stamtąd ruszyliśmy dalej, oczywiście cały czas jadąc wybrzeżem, choć nadal się zatrzymywaliśmy i robiliśmy zdjęcia, gdyż widoki były cudowne i nie mogliśmy się oprzeć. Jechaliśmy drogą A 719 minęliśmy Prestwick, następnie wjechaliśmy na A 78 i dojechaliśmy do miasteczka Ardrrossan.
Ardrossan.jpg
Jest to miasto portowe, z którego można się dostać na wyspę Brodick, ale my stanęliśmy niedaleko plaży i z lodami w dłoniach biegaliśmy, jak małe dzieci, cieszyliśmy się cudownymi widokami, jego wielkością i dzikością oceanu, nie ma porównania, naprawdę, morze jest piękne, ale ocean niesamowity. Zresztą sami możecie to ocenić, tylko tu przyjedźcie, bo naprawdę warto, a gwarantuje Wam, że nie będziecie chcieli opuszczać tego miejsca. W końcu pojechaliśmy dalej, cały czas trzymając się wybrzeża, które czasem się zmieniało, aż do miejsca, które było naszą kolejną przystanią, czyli miasteczko Largs, położone nad zatoką.
Largs.jpg
Chcieliśmy tutaj odpocząć, ale spacerując deptakiem, zauważyliśmy, że jest tu naprawdę fantastycznie, więc polecamy to miejsce wszystkim turystom. Można tutaj także wybrać się na przejażdżkę promem, dowożącym ludzi na pobliską wyspę Portrye. Czy odwiedzicie tą wyspę i inne sąsiednie, to zależy od tego ile będziecie mieli czasu, my swój postanowiliśmy wykorzystać na podróż na wybrzeże, więc wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy dalej, ale skręciliśmy jeszcze w drogę A 78, w kierunku Glasgow, bo w odległości około 1 mili mieści się idealny punkt widokowy, jest on bardzo dobrze oznakowany, więc z trafieniem tutaj nikt nie powinien mieć problemu. Podczas podziwiania widoków, można również poczytać sobie na umieszczonej tutaj tablicy informacyjnej o sąsiadujących z nią miastach i wyspach. Krajobraz tego miejsca jest naprawdę fantastyczny. Jadąc tą trasą można spotkać wiele innych ciekawych miejsc, choć my chcieliśmy pokazać Wam wszystkie miejsca, w których byliśmy i zrobiły na nas duże wrażenie. Gourock to kolejne miejsce, które zrobiło na nas piorunujące wrażenie, oprócz wspaniałych widoków, mieliśmy również cudowną pogodę. Jechaliśmy do Greenock, ale musieliśmy, choć na chwilę wjechać do Gourock, do niewielkiego miasteczka, z fantastycznym krajobrazem pobliskich wysp oraz górzystych terenów.
Gourock.jpg
Spacerowaliśmy uroczymi uliczkami i doszliśmy na pobliskie wzgórze, skąd roztaczał się piękny widok, a w sumie najpiękniejsze było to, że miasteczko to usytuowane jest na środku zatoki, więc gdy byliśmy na najwyższym wzgórzu, mogliśmy podziwiać widok zarówno oceanu, a także zatokę wraz z górami. Było tak cudownie, że postanowiliśmy tu trochę pobyć, więc leżąc sobie tak rozkoszowaliśmy się zarówno piękną pogodą, jak i niesamowitym krajobrazem. Greenock było ostatnim miejscem na naszej liście, w tej części Szkocji. Jadąc tutaj oczywiście nadal podziwialiśmy widoki, aż w końcu dojechaliśmy do usytuowanego również nad zatoką portowego miasteczka Greenock, słońce pomału zachodziło i cieszyliśmy się, bo mieliśmy możliwość zobaczenia uroków tego niewielkiego miasta w scenerii zachodzącego miasta. Każda z naszych wypraw dodawała nam wielu fascynujących przeżyć i emocji, staraliśmy się to wszystko uwiecznić na zdjęciach i opisać, ale wszystkiego się nie da, dlatego trzeba to zobaczyć na własne oczy i wtedy na pewno to wszystko zostanie w waszej pamięci. Nasza kolejna wyprawa dobiegła końca. Podczas planowania naszych kolejnych podróży, chcemy zorganizować je w taki sposób, abyśmy nie tylko mogli zobaczyć cudowne miejsca, ale również wspaniałe krajobrazy, które potrafią dostarczyć wielu pozytywnych emocji i mamy nadzieję, że wy również tego wszystkiego doświadczycie. Po kolejnych wrażeniach ruszyliśmy dalej, choć z pewnym smutkiem, to na pewno szczęśliwi.
Glencoe.jpg
Pora na kolejną czwartą wyprawę na Północny Zachód, a planowane miejsca, to Glasgow – Balloch – Loch Lomond – Tarbet – Fort William – Potree – Wyspa Sky – Oban – Glasgow. Kolejny raz wyruszamy w nieznane rejony, a cała wyprawa potrwa około dwóch dni, choć teraz jak tak spojrzymy na te trzy wcześniejsze Wycieczki, to warto poświęcić, choć dzień dłużej, trzy dni to jest takie minimum, bo fajniej się zwiedza na spokojnie. W naszą kolejną trasę wybraliśmy się z samego rana, podążaliśmy na północ, jest to dosyć daleko, ale nie aż tak, na tą trochę bardziej odległą północ
wybierzemy się, kiedy indziej.
Balloh scotland (2).jpg
Zajmijmy się naszą wycieczką, więc zatankowaliśmy i ruszyliśmy, minęliśmy Glasgow, jadąc w kierunku morza i oceanu, ujrzeliśmy następne wspaniałe miejsca i niesamowite krajobrazy Szkocji. Uważam, że góry są równie piękne i to zarówno dla osób lubiących wspinanie po górach, jak i osób lubiących piękne widoki i dreszczyk emocji. W sumie to już z perspektywy czasu, widoki, które zobaczyliśmy znacznie później, nie mają porównania do tych wcześniejszych, przy tamtych górach, te wyglądają jak pagórki. Jechaliśmy trasą A 82 i cały czas właśnie tą drogą jechaliśmy, po około półgodzinnej jeździe, zjechaliśmy trochę i dotarliśmy do miasteczka, znajdującego się niedaleko i było to pierwsze miejsce w naszym spisie. Było to miasteczko Balloch, usytuowane zaraz koło jeziora Lomond.
Balloh.jpg
Balloh.jpg (111.33 KiB) Przejrzano 14847 razy
To urocze miasteczko jest wspaniałym miejscem zarówno na odpoczynek, ale nie tylko. Można zobaczyć tutaj cudowne oceanarium z widokiem na jezioro, czy park narodowy z niewielkim zamkiem. Niestety, jeśli chodzi o ten park, to na pewno jest on piękny i warty odwiedzenia, ale również trzeba ogromnie uważać, bo można stać się ofiarą przestępstwa, gdyż grasują tutaj złodzieje samochodów, więc trzeba pamiętać, aby nie pozostawiać nic w jego wnętrzu. Doświadczyliśmy tego na własnej skórze, ale wróćmy do milszych rzeczy. Zjedliśmy śniadanie, napiliśmy się kawy i wróciliśmy do naszej podróży, cały czas jadąc drogą A 82, po dziesięciominutowej jeździe skręciliśmy w prawo i ujrzeliśmy następny punkt widokowy na jezioro, w tym miejscu zrobiliśmy parę zdjęć i udaliśmy się dalej. Gdzieś po półgodzinnej jeździe natrafiliśmy na kolejne cudowne tereny, więc nie mogliśmy tego przegapić i co jakiś czas się zatrzymywaliśmy, by, chociaż porobić zdjęcia i pooddychać czystym powietrzem. Trochę dłuższy przystanek zrobiliśmy sobie w miejscu, znajdującym się u zbiegu dróg A 82 i A 83, to był Tarbet, w sumie nie jest to żadne miasto, czy nawet wieś, ale nas to miejsce całkowicie zauroczyło, dlatego musieliśmy tutaj trochę pobyć.
tarbet.jpg
Po prawej stronie ujrzeliśmy wspaniały, można by było nawet powiedzieć niesamowity widok gór, okalających całe jezioro, jak również mały pomost znajdujący się w tle, zdjęcia wychodziły fascynujące, nie można pominąć tego miejsca. Znajdując się tutaj, polecamy Wam również inną wycieczkę, trwającą około trzy godziny, gdy dojedziecie do rozwidlenia dróg A 82 i A 83, trzeba jechać drogą A 83, a po około jednej mili, skręcić w A 814, jest to dosyć wąska drogą, ale dzięki temu można ujrzeć prawdziwe piękno Szkocji. Po prawej stronie znajduje się jezioro i nic więcej tutaj nie ma, natomiast po lewej widać skały, lasy i niewielkie wodospady, mówię wam coś niesamowitego. Jadąc cały czas tą trasą dostaniecie się powrotem do Glasgow, jest to na pewno idealny pomysł na spędzenie słonecznego dnia. No, ale czas z powrotem wrócić na nasz szlak, więc jechaliśmy cały czas drogą A 82, ale tym razem mijaliśmy dziką Szkocję i to przez dłuższy czas. Z własnego doświadczenia wiemy, że już sama ta trasa może stać się osobną wyprawą, bo naprawdę te krajobrazy są cudowne. Ponadto w tej okolicy znajdziemy różne trasy piesze w Szkocji, jeśli tylko macie więcej czasu. Polecam przejść się przynajmniej jednym z setek dostępnych szlaków, więcej o trasach w Szkocji poczytacie w temacie poniżej

https://www.walkhighlands.co.uk/
Glecoe 2.jpg
Jadąc tą trasę również musieliśmy, co jakiś czas się zatrzymać, bo widoki te nas zafascynowały i dlatego do Fort William dotarliśmy o godzinę później, niż mieliśmy to w planach. Nadal oszołomieni widokami dojechaliśmy do największego miasta Highlands, usytuowanego po zachodniej części Szkocji. W tym miejscu także zatrzymaliśmy się znacznie dłużej, gdzie relaksowaliśmy się nad jeziorem Loch Linnhe, oczywiście musieliśmy także zjawić się u podnóża najwyższego szczytu Ben Newis, który jest zarówno symbolem szkockich gór, a także najchętniej odwiedzanym przez turystów szczytem, wznosi się od na 1343 metry,
Ben Nevis.jpg
natomiast na drugim miejscu jest Ben Macdui, który jest o 35 metrów niższy, znajduje się w innej części Highlandu. Wielkim plusem, jest to, że szlaki, które prowadzą na szczyt są świetne oznakowane i dosyć łatwo się wspiąć na sam szczyt, od strony Glen Nevis, naprawdę warto, bo nigdzie nie ujrzycie tak fantastycznych widoków, jak tu z samej góry. Jeśli chodzi o nas to jednak udaliśmy się dalej, w kierunku wyspy, ze słyszenia wiedzieliśmy, że to wyspa cud i jest ona najpiękniejszą wyspą w całej Szkocji. Przez całą drogę mogliśmy być świadkami tego dzikiego oblicza Szkocji, jest to magiczny widok. Po dłuższej chwili odbiliśmy z naszej trasy w lewo, z drogi A 82 na drogę A 71 i jechaliśmy dalej, aż do samej wyspy. Zanim udało nam się przekroczyć most, który łączy Skye, ze stałym lądem, najpierw postanowiliśmy zatrzymać się przy Zamku Elian Donna, znajdującym się koło wjazdu na Skye.
Zamku Elian Donna,.jpg
Zamku Elian Donna,.jpg (106.72 KiB) Przejrzano 14847 razy
Uwielbiamy zamki i różnorodne ruiny, więc i tym razem nie mogliśmy pominąć tego miejsca, dla nas byłoby to grzechem. Mieliśmy przewodnika, ale my wolimy zwiedzać sami, więc trochę mu się wymknęliśmy, ale wysłuchaliśmy opowiadaną przez niego historię zamku, bardzo lubimy takie tajemnicze opowieści, dodające małego dreszczyku odwiedzanym miejscom. Po chwili byliśmy już u bram mostu, który w dawnych czasach należał do najdroższych mostów, w całym świecie, teraz można już się po nim poruszać całkowicie bezpłatnie. Skye to ogromna wyspa, druga, co do wielkości, ma 1700 km2, jest ona także czwartą na Wyspach Brytyjskich. To było niesamowite miejsce, które nami całkowicie owładnęło, ale niestety, co okazało się trochę później, nie cała wyspa jest tak piękna.
Skye.jpg
Skye.jpg (382.98 KiB) Przejrzano 14847 razy
W końcu udało nam podziwiać wyspy Szkockie, dotarliśmy bowiem do miasteczka Portree, którego było największym na wyspie, było ono naszą bazą wypadową, następnie zaczęliśmy szukać B&B, czyli pokoi do wynajęcia, jest to z pewnością najtańsza opcja noclegu. Wynajęcie pokoju dwuosobowego w samym mieście jest dosyć drogie, kosztuje około 100 funtów, dlatego postanowiliśmy znaleźć coś poza miastem, więc kolejną część dnia spędziliśmy zarówno trochę w Portrre, jak i na obrzeżach miasta, po zachodniej stronie. Uważamy, że był to cudowny, romantyczny wieczór, byliśmy tylko my i otaczająca nas przyroda. Z samego rana, po śniadaniu udaliśmy się w głąb wyspy, ruszyliśmy z miasteczka, wschodnią drogą, którą pragniemy wam polecić. Droga asfaltowa również prowadzi zachodnią stroną, ale jeśli interesują was tak piękne widoki, a więc dzikość i niezapomniane krajobrazy, to koniecznie musicie kierować się wschodnim wybrzeżem. Jechaliśmy wąską dróżką, jest tu dosyć ciasno, dlatego po zmroku lepiej tędy się nie kierować, ale już po kilku chwilach zobaczyliśmy pionowe klify, z pięknymi widokami oceanu, ale i tak najpiękniejsze jeszcze na nas czekało. Mknęliśmy dalej i zauważyliśmy fascynujący wodospad, skąpany w przepaści na tle oceanu, który sprawił, że czuliśmy się jak w raju, po prostu brakuje nam słów, aby opisać to, co zobaczyliśmy, jeśli chcecie to poczuć, to po prostu musicie tu być.
lighthouse.jpg
lighthouse.jpg (188.67 KiB) Przejrzano 14847 razy
Udaliśmy się dalej i doszliśmy się do latarni, a stamtąd już, ale tym razem drugą stroną dostaliśmy się do naszej bazy noclegowej. Opisując nasze podróże, mysimy wspomnieć o tym, że pogoda w Szkocji jest bardzo zmienna i w sumie zmienia się ona, co chwilę.
Przy wyspie Sky, jest to na pewno dodatkowym jej atutem, ponieważ w każdym klimacie wygląda ona inaczej i za każdym razem lepiej. Nie można sobie po prostu wymarzyć lepszego miejsca niż to i faktycznie jest racja w tym, że opisywana jest, jako królowa wysp, z pewnością nią jest. Niestety przyszedł czas na powrót, więc musieliśmy się spakować i wracać. Niedaleko za Fort William, odbiliśmy z trasy A 82, w trasę A 828 jechaliśmy do miasta będącego niedaleko, które było naszym ostatnim już do odwiedzenia, miejscem na liście, chodzi, o Oban. To niezwykle urokliwe miasteczko, które było również bardzo ważnym węzłem portowym zachodniego wybrzeża Szkocji i z pewnością warto temu miejscu poświęcić, chociaż chwilę. My mieliśmy ochotę na odpoczynek, bo byliśmy już trochę zmęczeni tymi widokami i emocjami, ale po kilku chwilach zdecydowaliśmy się jednak na zwiedzanie i była to budowla wzniesiona na wzór rzymskiego Koloseum, która jest również fantastycznym punktem widokowym. Dodatkowym atutem tego miejsca, są oddalone około 1 mili, ruiny Zamku Dunolliei. Następnie wsiedliśmy do samochodu i udaliśmy się do domu, gdzie dotarliśmy późnym wieczorem, byliśmy okropnie wykończeni, ale zarazem szczęśliwi. Nasza kolejna podróż się skończyła i była ona naprawdę emocjonująca, mam nadzieję, że skłoniło was to, aby udać się tą samą trasą, wtedy z pewnością przekonacie się, czy warto.



Zobaczcie co jeszcze znajdziecie na naszym forum: Ukryte miejsca w Szkocji, wyspy Szkocji, video przewodniki po Edynburgu, szkockich zamkach oraz po Inveraray. W sekcji ekspertów odpowiadamy na każde pytanie związane ze Szkocją natomiast w sekcji video przygotowaliśmy video z podróży parowym statkiem, które gorąco polecamy. Na koniec zdjęcia ze Szkocji 2014, 2015,2016 oraz wyjątkowo ciekawy temat o Szkocji, szczegóły poniżej:

viewforum.php?f=307

https://podroze.org.pl/destination/szkocja/

Zapraszamy na nasze forum turystyczne oraz na zaprzyjaźnioną stronę opisującą podróże i ukryte miejsca na świecie

Nasze forum turystyczne https://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Załączniki
IS_Berwick (264).jpg

Re: Szkocja!! Zwiedziliśmy ją całą zobacz relacje, zdjęcia,video

2
Kelvingrove Art Gallery and Museum
Kelvingrove Art Gallery and Museum
Kelvingrove Art Gallery and Museum.jpg (130.19 KiB) Przejrzano 4399 razy
Powracamy z naszą podróżą po Szkocji do mniej znanego lecz ciekawego Glasgow, które pamięta dawne dobre czasy, kiedy było przemysłową potęgą. Dzisiaj jest inaczej, miasto promuje się jako miasto zakupów i imprez, nie ma w tym krzty przesady. Lista koncertów w słynnym Hydro ( była arena sportowa, obecnie hala koncertów i różnych wydarzeń) jest tak duża że w tygodniu odbywają się tu niekiedy aż dwa duże koncerty. Rezerwacje koncertów gwiazd rezerwuje się nawet z kilku letnim wyprzedzeniem, choć nie zawsze. Oczywiście Covid zrobił swoje a zakaz wyjazdu z Glasgow na większe odległości zmusił mnie niejako do eksplorowania miasta i okolic, dzięki czemu odkryłem w okolicy mnóstwo ciekawych miejsc. W końcu znalazłem chwilkę aby porobić zdjęcia z zewnątrz np: jednemu z moich ulubionych muzeów, którym jest Kelvingrove Art Gallery and Museum, poznałem również historię tego miejsca nieco dokładniej. Spacerując dookoła muzeum mogłem przyjrzeć się tej wyjątkowej czerwonej cegle, poznałem także ciekawe historie związane z tą atrakcją, dotarłem także to niedostępnych części muzeum, które ukarzą się na forum niebawem. Z drugiej strony muzeum, tam gdzie docierają nieliczni znajduje się frontowe wejście, choć wszyscy myślą że frontowe wejście jest tym, obok głównej ulicy ( na zdjęciu) a tu proszę, błąd a może kaprys jego architekta, polecam artykuł ( link powyżej), który bardzo dokładnie opisuje tę atrakcje. W okolicy znajduje się także równie piękny gmach Uniwersytetu w Glasgow ale o tym miejscu opowiem Wam przy innej okazji. Już niebawem poznacie miejsca w okolicy Glasgow, a jest ich całkiem sporo.
Zapraszamy na nasze forum turystyczne oraz na zaprzyjaźnioną stronę opisującą podróże i ukryte miejsca na świecie

Nasze forum turystyczne https://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Szkocja!! Zwiedziliśmy ją całą zobacz relacje, zdjęcia,video

4
Skye jest piękną wyspą, choć równie malownicza jest sama trasa prowadząca na wyspę. Ponadto ze Skye można popłynąć na Harris i Uist, uwielbiam te wyspy, obie piękne, choć bardzo się od siebie różnią. Jeśli nie byłeś to polecam.
Zapraszamy na nasze forum turystyczne oraz na zaprzyjaźnioną stronę opisującą podróże i ukryte miejsca na świecie

Nasze forum turystyczne https://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Szkocja!! Zwiedziliśmy ją całą zobacz relacje, zdjęcia,video

6
Zmieniamy nieco temat i porozmawiajmy troszkę o biwakowaniu w Szkocji, czyli temat niejako wpasowujący się w gusta mojego poprzednika.

Nie wiem czy wiecie ale w Szkocji można bez przeszkód rozłożyć się z namiotem na dziko i jest to wyjątkowo ciekawa forma podróży a do tego darmowa. Oczywiście nocując na dziko jesteśmy zobowiązani do przestrzegania pewnych reguł, ale to nic z korzyściami płynącymi z wolności a do tego darmowej.

Można nawet nocować w parkach narodowych, przy czym trzeba wykupić miejscówkę, która kosztuje grosze. Mało tego oprócz biwakowania na dziko można zatrzymać się w jednym z wielu schronisk lub na polu kempingowym a tych w Szkocji jest całe mnóstwo. Analizując pogodą chociażby z tego roku wiosna była rekordowo ciepła, deszczu również nie było aż tyle, zobaczymy jak będzie tego lata. Co myślicie o takiej formie zwiedzania, mnie to się bardzo podoba. Przygotowałem dla Was bardzo ciekawy artykuł właśnie o biwakowaniu w Szkocji, co w nim znajdziecie, otóż: przedstawiłem w nim wszystko od kupna namiotu aż po przygotowanie się do podróży włączając niezbędną listę przedstawiającą to co musimy ze sobą zabrać. Omówiłem również kwestie prawne związane z nocowaniem na dziko, przydatne porady, jak zachowywać się podczas podróży a koniec poznacie najlepsze miejscówki nie tylko pod namiot ale in kemping. Wszystko to i wiele więcej znajdziecie w jednym artykule, link poniżej, miłej lektury:

Szkocja pod namiot- porady, wybór sprzętu, kwestie prawne, opis najciekawszych miejsc.
Zobacz nowy wymiar podróży. Podróże,przewodniki,ukryte miejsca.Zapraszam na mój nowy portal podróżniczy

Re: Szkocja!! Zwiedziliśmy ją całą zobacz relacje, zdjęcia,video

7
Czołem, tu znowu ja, pozwólcie że opowiem Wam troszkę o mieście Edynburg, który odwiedziłem już blisko 5 razy i za każdym razem odkrywam w nim coś nowego. Przygotowałem dla Was taki powiedzmy mini przewodnik, abyście będąc tu mogli zobaczyć przynajmniej te najważniejsze atrakcje. Dodatkowo przygotowałem dla was dwa wyjątkowo ważne praktyczne artykuły z których dowiecie się jak dotrzeć z lotniska do miasta a także dowiecie się o komunikacji miejskiej w Edynburgu. Kolejny temat jest o tym gdzie spać w Edynburgu, przedstawiłem wam nie tylko opisy dzielnic miasta ale także najtańsze ceny za noclegi jakie znalazłem w poszczególnych dzielnicach a na koniec dodałem wpis jak znaleźć tani hotel,jest kilka fajnych trików, które powinniście poznać, linki poniżej:

Jak dotrzeć z lotniska do centrum Edynburga

Gdzie spać w Edynburgu- opis dzielnic, przykładowe ceny noclegów

Przewodnik po Edynburgu:

Edynburg to prawdziwa perełka Szkocji. W tej tętniącej życiem stolicy budynki nie obezwładniają spektakularnego krajobrazu wzgórz, które przenikają przez południowo-wschodni horyzont. Jednak budynki Edynburga - od starych domów w Royal Mile po eleganckie gruzińskie tarasy i półksiężyce Nowego Miasta - stanowią znakomite dopełnienie naturalnego otoczenia miasta. Niewiele innych stolic wydaje się tak silnie odzwierciedlać historię i kulturę swojego kraju.

Słynna edynburska skała znajduje się wysoko na skalistym cyplu Castle rock, niedostępnym z trzech stron przez strome klify i z długim zejściem grzbietu po czwartej stronie. Układ miasta jest liniowy, w dół którego wspaniała Royal Mile schodzi do Pałacu Holyrood house. Na północ od Royal Mile leży płytka dolina niegdyś pokryta bagnistym terenem, a obecnie zajmowana przez urocze Princes Street Gardens, z Waverley Station, główną stacją kolejową miasta, na ich wschodnim krańcu. Nad ogrodami i na północy znajduje się główna arteria komunikacyjna Edynburga, Princes Street, jej południowa strona jest niezajęta budynkami i dzięki temu służy jako wspaniałe miejsce, z którego można podziwiać zamek i stary Edynburg.

Większość gości przyjeżdża pociągiem na stację Waverley. Idealnie położona pomiędzy starym miastem a nowoczesnym Edynburgiem, dworzec Waverley został otwarty w 1846 roku, a następnie przebudowany pod koniec XIX wieku. Pewien szczegół struktury pochodzenia można jeszcze zobaczyć na kopulastym suficie, który jest ozdobiony cherubinami pośród delikatnych kratownic z żelaza.

Bobby Greyfriars

Oddanie teriera jego zmarłemu panu jest zapisane w folklorze edynburskim. Słynny Bobby Greyfriars był wyszkolonym psem policyjnym, który pracował ze swoim mistrzem, konstablem Johnem Grayem, pilnując bydła na edynburskim targu miejskim, Grassmarket, w latach pięćdziesiątych XIX wieku. Kiedy Gray zmarł w wieku 45 lat, został pochowany na cmentarzu Greyfriars, a jego oddany terier podjął się tego, co rozpoczęło 14-letnie czuwanie przy jego grobie. Bobby był otoczony opieką i ukochany przez wszystkich w okolicy. Pomnik Bobby'ego stoi u zbiegu Candlemaker Row i George IV Bridge, przy bramie kościoła i naprzeciwko pubu nazwanego na cześć wiernego psa.


Wychodząc na Waverley Bridge, od razu otrzymujesz pierwsze wrażenie wizualnego dramatu miasta.

Wzgórze i ciemne, strzeliste tylne ściany budynków, które otaczają Milę Królewską, wznoszą się na południe, niczym przedłużenia klifów Castle Rock. Z północnego wyjścia klatka schodowa prowadzi na Princes Street. Tutaj dominuje pomnik Scotta, strzelista gotycka wieża, większa część Hotelu Balmoral, który sam w sobie przypomina zamek, dominuje nad drugą częścią miasta. Budynki te są spektakularnie oświetlone w nocy.

Z mostu Waverley Bridge można natychmiast udać się na wycieczkę po Edynburgu otwartym autobusem, która wprowadzi do miasta. Szczegóły na temat transportu miejskiego dostępne są w sklepie internetowym Lothian Buses City Centre Travelshops przy Hanover Street,

Shandwick Place i Waverley Bridge. O różnych innych wycieczkach z przewodnikiem można dowiedzieć się z Centrum Informacyjnego Edynburga i Szkocji na Princes Street, oddalonego od dworca Waverley o około minutę. Obejmują historyczne wycieczki piesze, które zabiorą Cię
przez labirynt historycznych uliczek i dziedzińców Starego Miasta.

Dwa Edynburgi

Zwiedzanie miasta na własną rękę jest proste. Stary Edynburg to część południowa, obejmująca zamek i Milę Królewską; poza nimi znajdują się obszary Southside, Grassmarket i Canongate. Na południe od Mili Królewskiej znajduje się Muzeum Skandynawskie i Królewskie oraz Edynburski Teatr Festiwalowy, miejsce, w którym odbywają się przedstawienia teatralne, baletowe i operowe. Zamek w Edynburgu i Royal Mile są głównymi atrakcjami Starego Edynburga. Można tu z łatwością spędzić cały dzień, a wśród sklepów z pamiątkami i punktów turystycznych panuje silne poczucie historii uosabiane przez wspaniały bałagan wysokich, starych, piaskowcowych budynków. Warto również wybrać się na spacer do Parku Holyrood.

Strome wzgórza, lochy i gleny, które są prawdziwym kawałkiem Highland Scotland.

Na północ od Waverley Bridge znajduje się Edynburskie Nowe Miasto, gdzie Stary Edynburg został rozbudowany w XVIII wieku w ramach typowo gruzińskiego planowania przestrzennego. Nad Princes Street znajduje się George Street, centrum finansowej dzielnicy Szkocji, z Charlotte Square i St. Andrew Square na obu końcach. Elegancję i jedność gruzińskiej architektury - ekscytujący kontrast w stosunku do równie wspaniałej Royal Mile - można docenić w takich miejscach jak Queen Street Gardens, Royal Circus (okrągła ulica mieszkalna), Great King Street i Drummond Place - na północ od George Street - a także wokół Moray Place, na zachód od Queen Street Gardens.

Życie w Edynburgu

George Street i Princes Street, oraz krótkie łączące je ulice, są głównymi ulicami handlowymi Edynburga. Na Princes Street znajduje się instytucja Edynburga, Jenners, labiryntowy dom towarowy, który sprzedaje luksusowe przedmioty i ma wspaniałe jedzenie. Na tej ulicy znajdują się również filie House of Fraser, Debenhams oraz Marks and Spencer. Jeśli jesteś zmęczony zakupami, odwiedź Rose Street, która ma więcej pubów niż jakakolwiek inna ulica w Szkocji.

Edynburg jest zatłoczony latem, ale warto wziąć udział w kulturalnym święcie Edynburskiego Międzynarodowego Festiwalu, w drugiej połowie sierpnia i na początku września. Poza sezonem festiwalowym są też dobre alternatywy - modne szkockie dramaty w Traverse Theatre, czy występy muzyczne w Usher Hall.

Stylowe edynburskie restauracje oferują charakterystyczne szkockie potrawy, takie jak dziki łosoś, wołowina Aberdeen Angus czy dziczyzna, np. głuszec. Tutejsi mieszkańcy są przyjaźni i zawsze chętni do pomocy gościom. Tradycyjna szkocka powściągliwość jest tu zastąpiona przez styl, który odzwierciedla wyrafinowanie bez pretensji i dumę z międzynarodowego charakteru miasta. A wraz z historycznym powrotem do Mili Królewskiej przez szkocki rząd, Parlament Szkocki, Edynburg wszedł w nowe tysiąclecie z odnowioną rangą i optymizmem.

Calton Hill

Zwieńczone neoklasycznymi budynkami, które zasłużyły sobie w Edynburgu na przydomek "Ateny Północy", ale ich ciemny kamień prawie nie pasuje do gołego, jasnego przymierza Partenonu. Można również wspiąć się na wysoki pomnik Nelsona aby mieć jeszcze lepsze widoki na Zamek w Edynburgu.

Zamek w Edynburgu

Zamek jest najczęściej odwiedzaną atrakcją Szkocji, można to miejsce zwiedzić na kilka sposobów. Istnieją oficjalne wycieczki z przewodnikiem, które mają charakter rozrywkowy i informacyjny. Wycieczka audio z przewodnikiem jest dobrą opcją, która pomaga skupić umysł wśród nieuchronnych tłumów. Przygotuj się na wybuch, jednym pustym ładunkiem z baterii półksiężycowej codziennie o 13:00, z wyjątkiem niedzieli. Poznaj historię Małgorzaty, zobacz Kamień Przeznaczenia; Sklepienia, gdzie potężna 500-letnia broń oblężnicza, Mons Meg, stoi w ponurym blasku jak jakaś wielka czarna bestia; oraz Wielka Sala, z jej wspaniałym dachem z belki młotkowej i masami broni. Wystawa "Honours of the Kingdom" to sugestywna podróż przez historię, której kulminacją jest pokaz świetlistych szkockich klejnotów koronnych w Sali Koronnej.

Wzgórze Artura

Turyści mogą podziwiać widok na Edynburg z siedzenia Artura w parku Holyrood, 822 stopy nad miastem.Więcej o tym wyjątkowym wzgórzu dowiecie się z mojego artykułu, link poniżej:

Wzgórze Artrura- opis miejsca, historia,mapy tras

Dom Gruziński

Dom Gruziński jest miejscem wystawowym Charlotte Square w Nowym Mieście i jednym z najbardziej prestiżowych adresów w Szkocji. Zbudowany w 1796 roku przez Roberta Adama, to arcydzieło urbanistyki było niegdyś domem szefa klanu Lamontów. Są tu trzy piętra otwarte dla zwiedzających, wszystkie pełne przepięknego wyposażenia i pięknych obrazów. W piwnicy znajduje się oryginalna piwnica winna i kuchnia.

Park Holyrood

Jest to bardzo ciekawy park, można wejść tu z dołu Mili Królewskiej, tuż za Pałacem Świętojańskim. Teren parku jest otoczony drogą publiczną, Queen's Drive, ale lepiej jest się tam dostać pieszo. Szeroka, skośna ścieżka ciągnie się po zboczach poniżej Salisbury Crags. Na Arthur's Seat również można się wspinać, ale jest to trudna wędrówka; polecamy buty turystyczne. Można jednak trzymać się nisko terenu parku i nadal cieszyć się wspaniałymi widokami.

Museum of Scotland and Royal Museum

Muzeum Królewskie o długiej tradycji to wspaniały XIX-wieczny budynek. Znajdują się tu tradycyjne ekspozycje obejmujące świat przyrody, nauki i przemysłu oraz sztuki dekoracyjne. Obok Royal Museum stoi nowy, pełen przygód budynek, Museum of Scotland, dramatyczny projekt modemu ze złotego kamienia, który opowiada historię Szkocji od jej geologicznych początków do XX wieku. Kompleks zawiera poziomy, z których każdy przedstawia konkretną epokę historii Szkocji. Zapytaj opiekuna w punkcie informacyjnym o plany pięter i porady dotyczące odnalezienia się w tym miejscu.

Narodowa Galeria Szkocji (National Gallery of Scotland)

National Galleries of Scotland w Edynburgu Galeria Narodowa to duży, XIX-wieczny neoklasyczny budynek z dobrym wyborem ze wszystkich okresów, w tym wspaniały Ołtarz Trójcy Świętej, autorstwa Hugo van der Goes, oraz uwodzicielska Wenus Anadyomene, autorstwa Tycjana. Większość głównych nazwisk w XVII-wiecznym europejskim łuku artystycznym jest reprezentowana; są tu piękne pejzaże Claude'a Lorraina i Siedem Sakramentów Nicholasa Poussina. Jest też potężne dzieło Kościoła Fryderyka Edwina, wodospad Niagara z American Side. Malarstwo szkockie jest dobrze reprezentowane przez Gavina Hamiltona i Allana Ramsaya. Poszukaj Zamku w Edynburgu i Nor' Loch Alexandra Nasmytha, aby dowiedzieć się jak wyglądał Stary Edynburg zanim Nor' Loch został osuszony i zastąpiony przez Princes Street Gardens. T

Pałac w Holyroodhouse

Oficjalna rezydencja w Szkocji, starożytna Holyroodhouse była częścią Opactwa Holyrood, ale znaczna część obecnego pałacu została zbudowana za panowania króla Karola II. Surowy neoklasycystyczny bloku dziedzińca odzwierciedla wyraźną angielską modę tamtych czasów, niemniej jednak emanuje on szkocką historią. Apartamenty państwowe pałacu Karola są luksusowe i okazałe, wypełnione artefaktami i malowidłami elegancko eksponowanymi pod wspaniałymi stiukowymi sufitami. Głęboko w historycznych apartamentach znajduje się sypialnia Maryi, Królowej Szkotów i przylegająca do niej szafa, w której w 1566 roku jej sekretarz i powiernik, David Rizzio, został zadźgany nożem przez współpracowników przestępczego męża królowej Lorda Darnlcy. Galeria Królowej, w przyległym budynku, ma wystawy sztuki z królewskich zbiorów. Za pałacem znajduje się Park Holyrood, szeroka otwarta przestrzeń zdominowana przez Arthura Seat, wielkie wulkaniczne wzgórze.

Królewski Ogród Botaniczny Edynburg

Królewski Ogród Botaniczny w Edynburgu znajduje się na północ od Nowego Miasta. Rododendrony są główną atrakcją głównego ogrodu w Szkocji, a ich kolorystyka jest najlepsza od końca kwietnia do początku czerwca. Inne atrakcje to szklarnie, gdzie storczyki, palmy i inne egzotyki kwitną wbrew mniej niż tropikalnemu klimatowi Szkocji; Chińskie wzgórza oraz zdecydowanie szkocki ogród wrzosowy.

Katedra (St. Giles Cathedral)

Katedra jest macierzystym kościołem szkockiego prezbiterianizmu i potężną cechą Królewskiej Mili. Kirk jest mieszanką średniowiecznego gotyku i gotyku gruzińskiego, ten ostatni został zaszczepiony na początku XIX wieku; Wnętrze odzwierciedla entuzjastyczną wiktoriańską renowację. Wewnątrz znajdują się znakomite elementy zewnętrzne, w tym XIX-wieczne zachodnie drzwi oraz późno-średniowieczna wieża i iglica, dramatyczny widok na panoramę Edynburga. Wewnątrz katedry znajduje się wiele wspaniałych obiektów i pomników. XX-wiecznym dodatkiem jest Kaplica Osetowa, zbudowana w 1911 roku jako prywatna kaplica dla Rycerzy Najstarszych i Najbardziej Szlachetnych Orderu Osetowego. Bogato rzeźbiony kamień ożywia wnętrze kaplicy, a lśniące sklepienie dachu z rzeźbionymi bossami jest wyjątkowe. Spójrz w pobliżu drzwi wejściowych na lnianą dudę - anioła grającego w dudy.

Relaksujące zejście ( closes) z Royal Mile można rozpocząć od wejścia do zamku Esplanade, zaczynając od Castlehill. Atrakcje zachęcają z obu stron. Po lewej stronie znajduje się Tartańska Tkalnia i Wystawa, z masą tartanowego sukna i młyna roboczego. Po prawej stronie znajduje się Centrum Dziedzictwa Szkockiej Whisky. Dalej po lewej stronie znajduje się fascynująca Camera Obscura i World of Illusions, gdzie na białym stole widokowym wyświetlane są ruchome obrazy otoczenia. Ulica jest tu wąska, ale otwiera się tuż obok potężnego Highland Tolbooth, przystojnego gotyckiego budynku z najwyższą iglicą w Edynburgu. Obecnie jest to The Hub, Edynburskie Centrum Festiwalowe, siedziba Międzynarodowego Festiwalu Edynburskiego i centrum życia kulturalnego miasta. W tym momencie Mila Królewska staje się znacznie szerszym targiem trawnikowym, niegdyś miejskim targiem lnianym.

Trzymaj się lewej strony ulicy, gdzie stopnie wznoszą się z poziomu ulicy na chodnik. Znajduje się tu kilka sklepów sprzedających wyroby wełniane i tartanowe. Wkrótce przyjdziesz do Gladstone's Land,
XVII-wieczny dom kupiecki, odrestaurowany przez National Trust dla Szkocji. Malowana komnata domu jest olśniewająca. Trochę dalej jest wejście do Lady Stair's Close. Wąska alejka prowadzi do otwartego placu i do Lady Stair's House, teraz The Waters' Museum, cichego małego narożnika mieszkaniowe pamiątki związane z najlepszych pisarzy szkockich, w tym Robert Bums. Robert Louis Stevenson i Sir Walter Scott. Spiralne schody mają nierówny stopień w połowie drogi w górę, co w średniowiecznych domach jest częstym trikiem mającym na celu potknięcie intruza w ciemności.

Podążając dalej dochodzi się do skrzyżowania z ulicą Bank Street i ulicą zwaną George IV Bridge, gdzie Royal Mile staje się High Street. Tutaj znajduje się niezwykłe skupisko zabytkowych budynków. Na wschodnim rogu z Bank Street znajduje się High Court, przed którym stoi brązowy posąg szkockiego filozofa Davida Hume'a. Obok High Court znajduje się Edinburgh City Chambers, z arkadowym ekranem wejściowym. Naprzeciwko znajduje się katedra (St. Giles Cathedral).

Parlament, siedziba parlamentu szkockiego aż do unii z Anglią w 1707 roku. Bezpośrednio naprzeciwko St. Giles, w Warriston's Close, znajduje się interesujący Real Mary Kings Close, historycznie dokładna interpretacja życia w Edynburgu od XVI do XIX wieku.

Następnie High Street łagodnie zjeżdża do skrzyżowania z North and South Bridge Street. Pozostańcie po północnej stronie High Street, minąwszy wejścia do różnych alejek i poszukajcie Chalmer's Court. Przejdź przez wejście i w dół, do zachowanej absydy 15-wiecznego kościoła Trinity College, gdzie znajduje się Brass Rubbing Centre.

Na koniec polecam kilka tematów naszego forum, które mogą Was zainteresować.

Porady dla odwiedzających Edynburg

Przewodnik video po Edynburgu
Zobacz nowy wymiar podróży. Podróże,przewodniki,ukryte miejsca.Zapraszam na mój nowy portal podróżniczy

Re: Szkocja!! Zwiedziliśmy ją całą zobacz relacje, zdjęcia,video

8
Czołem wszystkich, miałem przyjemność spędzić kilka dni w Szkocji, i nie ukrywam że przewodnik tego forum po Szkocji okazał się dla mnie najlepszy pod względem cennych informacji, za co dziękuje. Postanowiłem w zamian napisać kilka słów o tym co polecam w Szkocji.


Loch Ness w Szkocji, jest tym jeziorem, które rości sobie prawa do sławy jako dla mitycznego potwora Loch Ness, przypominającego wodnego dinozaura. Po raz pierwszy zauważony w 565 roku. Starożytna legenda przewiduje gwałtowny koniec dla tego regionu, jeśli potwór zostanie kiedykolwiek schwytany, ale badacze używający wyrafinowanej podwodnej technologii i miniaturowych łodzi podwodnych z sonarami kontynuują swoje poszukiwania i zarejestrowali duże, poruszające się podwodne obiekty, których nie byli w stanie wyjaśnić. Wciąż pobudzają ich doniesienia o obserwacjach z 1961 r., kiedy to 30 odwiedzających powiedziało, że widzieli potwora tuż przed eksplozją, która zatopiła ich statek, oraz z 1973 r., kiedy to lokalny mnich zażądał obserwacji by nie zostać pominiętym. Pojedźcie mniej uczęszczaną drogą wzdłuż wschodniego brzegu do wioski Foyers i do pobliskich uderzających wodospadów. Albo, z osady Drumnadrochit (gdzie Loch Ness Centre & Exhibition jest zabawnym miejscem do spędzenia godziny), skieruj się na zachód i podążaj drogą przez spokojne Glen Urquhart, w końcu docierając do odległej Glen Affric, jednej z najbardziej malowniczych dolin w całej Szkocji, "góralskiej stolicy".

Inverness znajduje się 171 mil/275 km na północ od Edynburga.

Highlands games

Highlands każdego lata. Zabawy "zgromadzenia," sięgają co najmniej 900 lat wstecz. Powstały jako targi okręgowe zapewniając szefom klanów szansę wykazania się w kwestii obsesji fizycznej sprawności. Tradycja ta jest kontynuowana do dziś, jako rasa twardych Szkotów, znanych jako Heavies, uprawiających tradycyjne sporty, takie jak "rzucanie młotem", "wkładanie kamienia" i najważniejsze wydarzenia zgromadzenia, "wrzucanie do kabiny" - z dwudziestometrowym pniem drzewa o wadze 130 funtów. Wraz z tradycyjnymi pokazami mięśni, wyścigami stóp i długimi skokami oraz wszystkimi rodzajami góralskich tańców jest także czas na odrobinę whisky żeby dodać odwagi występującym.


Jeśli oglądanie góralskich tancerzy i sportowców zmęczy polecam wam noc w Auld Kirk w uroczym miasteczku Ballater, kilka mil na wschód od Braemaru, ożywi zmysły. Ten dawny kościół z epoki wiktoriańskiej, łatwy spacer po mieście, zachował wiele oryginalnych kościelnych detali, co czyni go intrygującym miejscem dla siedmiu przytulnych sypialni ukrytych na górnym piętrze Kirk.

Argyll Highlands


Halfway wzdłuż filigranowego zachodniego wybrzeża Szkocji to dramatyczny region Argyll, gdzie wzgórza, gleny, lasy i góry ciągną się od odległego Półwyspu Ardnamurchan, aż po Latarnię Morską Kintyre.

Głównym miastem w regionie jest Oban ("brama do wysp"); stamtąd promy kursują na wyspy Hebrydów Wewnętrznych i Zewnętrznych. Jadąc do Oban z Edynburga lub Glasgow, koniecznie wybierz się malowniczą trasą, która przecina serce Wyżyny Argyll, przez Glen Aray i obok pięknego (i odpowiednio nazwanego) Loch Awe. Zatrzymaj się w mieście Inveraray (starożytna stolica Argyll), aby odwiedzić Inveraray Castle, imponującą siedzibę Księcia Argyll, lub objazd w dół zachodniego brzegu Loch Fyne do 90 akrów bujnej zieleni w Crarae Gardens. Nie przegap lunchu w Loch Fyne Oyster Bar w pobliżu Cairndow, niepozornym miejscu założonym w latach 80. ubiegłego wieku jako przydrożna szopa, która później zrodziła sieć restauracji z owocami morza w całej Wielkiej Brytanii.

Na północ od Oban, droga prowadzi dalej wzdłuż dziko pięknych brzegów Loch Linnhe i do wioski Port Appin, gdzie znajduje się kameralny Airds Hotel. Kiedyś karczma obsługująca pasażerów promów wyruszyła na wyspy, teraz jest to spokojny azyl wakacyjny z dużą ilością zakątków do wypoczynku: w ogrodzie z widokiem na loch, ognisko w salonie, lub w znanej restauracji, gdzie będziesz cieszyć się doskonałą lokalną taryfę i whisky słodowe. Polecam także zamek Inverlochy znajduje się 20 mil za Port Appin, przez północną granicę Argyll i w pobliżu miasta Fort William.

Hebrydy, kilka miejsc, które polecam

Najbardziej znaną ze wszystkich Wysp Wewnętrznych [Hebrydów] jest Wyspa Nieba - jedna z największych wysp Kotliny na ponad 530 mil kwadratowych, jak również najbliższa kontynentowi. Taka bliskość przyniosła nieuniknione przybycie mostu w latach 90-tych, co położyło kres rejsom promowym, które działały od XVII wieku. Jednak Skye nadal zachowuje swój mistycyzm i tajemniczość. Idealnym miejscem do zatrzymania jest Kinloch Lodge, w pięknym południowym zakątku wyspy. Zbudowany w 1680 roku jako dom myśliwski, ten elegancki, ale bezpretensjonalny hotel jest dziś domem Lorda Macdonalda, wysokiego wodza Klanu Donald i żony chaty, Claire, która prowadzi trzydniowe zajęcia z gotowania.

Dalej na zachodzie są Hebrydy zewnętrzne.

Zwane również Wyspami Zachodnimi, są dzikim i odległym regionem, który wciąż jest stosunkowo nietknięty przez turystykę. Główne wyspy to Barra, Benbecula, oraz połączona para Lewis i Harris. Wytrzymała topografia i częste deszcze oznaczają wiele słodkowodnych lochów, a widok ze szczytu Hebrydyjskiej Góry Zewnętrznej jest skomplikowanym krajobrazem, gdzie ląd i morze przeplatają się.

Dla podróżnych, którzy mają ochotę na przygodę, obowiązkowa jest wycieczka promem i drogą od końca do końca łańcucha wysp. Warto zatrzymać się na noc w butikowym hotelu Hebrides, na wyspie Harris, z nieoczekiwanie eleganckimi, nowoczesnymi pokojami (niektóre z widokiem na loch) i doskonałą, nieformalną restauracją specjalizującą się w szkockich owocach morza.

Mój kolejny wyjazd ograniczy się do Glasgow i okolic. I tu przeszedł z pomocą Alex ( dzięki) , który na swojej stronie opisał bardzo dużo ciekawych miejsc w okolicy Glasgow, nie zauważyłem tego tematu na forum (jeszcze hihihi) , więc od razu odsyłam, gdyby ktoś był zainteresowany:

https://podroze.org.pl/glasgow-co-zwiedzic-w-okolicy/

a jak znajdę chwilkę to opisze więcej o tym co jeszcze widziałem w Szkocji, tymczasem pozdrawiam wszystkich.

Re: Szkocja!! Zwiedziliśmy ją całą zobacz relacje, zdjęcia,video

9
Cześć wszystkim, dopiero znalazłem ten temat i już go uwielbiam. Byłem w Szkocji raz a moim głównym celem była Whisky i to właśnie o tym trunku troszkę Wam opowiem. W Szkocji bardzo postarali się w tym zakresie tworząc tzw szlak Whisky (The Malt Whisky Trail)

Speyside, Highland., Scotland

W całej Szkocji znajdują się destylarnie, na chwilę obecną przechowuje się ok 18,5 miliona baryłek dojrzewającej whisky - ale najbardziej znanym domem whisky jest region Highland, a samym epicentrum jest Speyside - dolina rzeki Speyside - na północ od Gór Grampijskich. Od wieków produkuje się tu najlepsze szkockie wódki bursztynowe.

Od południa bramą do tego obszaru jest Grantown-on-Spey, gdzie można rozpocząć Szlak Whisky Malt - oznakowana trasa dla kierowców, która prowadzi do jednych z najbardziej pamiętnych miejsc, w których można odkryć tajemnicę słodu. Należą do nich Glenfiddich Distillery w Dufftown, stolica zachodniego świata produkującej whisky, Glenlivet Distillery w miejscowości o tej samej nazwie oraz Cardhu i Glen Grant, oba w pobliżu miasta Aberlour. W pobliżu znajdują się inne firmy, dobrze znane miłośnikom whisky, takie jak Glen Moray, w Elgin, i Benromach, w pobliżu Forres, a także kilka mniejszych i mniej znanych destylarni, z których wszystkie robią kuszące trunki.

Każda whisky wyprodukowana w Speyside ma specyficzny smak, czego dowodem będzie wizyta w wielu destylarniach. Kluczowe znaczenie ma użycie czystej wody, podobnie jak jakość jęczmienia i ilość torfu użytego do rozpalenia ognia.

Zwiedziłem sporo destylarni i każda z nich ma coś do zaoferowania.

Całą listę Whisky z tego regionu znajdziecie poniżej

Whisky z okolicy Speyside


Kolejnym ciekawym miejscem jest obszar Loch Lomond

W tym miejscu Highlands spotykają się pokrytymi wrzosami Lowlands, których centralnym punktem jest Loch Lomond, największe i najbardziej znane ze szkockich jezior fiordowych.

To tutaj właśnie poznajemy Rob Roya ("Red Robert") MacGregor - prawdziwy osiemnastowieczny handlarz bydłem. Góral i wyjęty spod prawa - stał się szkockim bohaterem ludowym podobnym do angielskiego Robin Hooda. Jego sława rozszerzyła się daleko poza Szkocję głównie dzięki Sir Walterowi Scott: największemu przebojowi tego czasu.

Scott znalazł również inspirację w urodzie pobliskiej Loch Katrine, gdzie umieścił swój poemat narracyjny "Dama z jeziora". Zarówno on, jak i Loch Lomond (i dziesiątki innych) znajdują się na terenie 720-milometrowego Parku Narodowego Trossachs - pierwszego parku narodowego w Skodandzie, założonego w 2002 roku. Zwiedzający przyjeżdżają tu na piesze i rowerowe wycieczki, zanim wejdą na pokład SS Sir Waltera Scotta, małego, stuletniego parowca, który płynie spokojnymi wodami jeziora Loch Katrine, odzwierciedlającego zalesione brzegi za nim. Zdjęcia z jeziora Katrine
109 - Copy.JPG
109 - Copy.JPG (7.22 MiB) Przejrzano 3412 razy
102 - Copy.JPG
102 - Copy.JPG (8.01 MiB) Przejrzano 3412 razy
096 - Copy.JPG
096 - Copy.JPG (8 MiB) Przejrzano 3412 razy
091 - Copy.JPG
091 - Copy.JPG (6.66 MiB) Przejrzano 3412 razy
081 - Copy.JPG
081 - Copy.JPG (7.46 MiB) Przejrzano 3412 razy

Kolejni bohaterowie burzliwej historii Szkocji są wspominani zaledwie kilka mil na wschód od Trossachs w Stirling Castle, najważniejszej twierdzy w kraju: "Kto trzyma Stirling, ten trzyma Szkocję", to starożytne przysłowie. Zamek w okazałości, to rezydencja niemowlęcia Marii, królowej Szkotów. Została tu koronowana w 1543 roku. Tuż za nią znajduje się Pomnik Asa Narodowego, imponujący neogotyk czyli wieża z widokiem na pole bitwy, gdzie William Wallace, legendarny przywódca Szkocji walczący o niepodległość (i lepiej znany jako Braveheart), walczył z Anglikami w XIII wieku.

Jedyną walką, przed jaką staniesz, jest podjęcie decyzji, gdzie się zatrzymać. Monachyle Mhor, odległa, XVIII-wieczna, różowa farma w sercu Trossachs, została przekształcona w stylowy, rodzinny hotel ze słynną restauracją, która przyciąga smakoszy z wielu kilometrów. Warto odwiedzić grób Roba Roya na dziedzińcu pobliskiego Balquhidder, a także urocze miasteczko Callander, położone schludnie między Stirling i Trossachs.

Polecam zarówno trasę Whisky jak i okolicę Loch Lomond, w obu się zakochałem.

Re: Szkocja!! Zwiedziliśmy ją całą zobacz relacje, zdjęcia,video

10
Ale tu się zrobiło ciekawie, dziękuje moim poprzednikom za tak ciekawe informacje o Szkocji. W tym artykule opowiem Wam troszkę o Orkadach w Szkocji odłączonych od lądu stałego i składających się z 67 wysp. Wyspy są częścią Szkocji dopiero od lat 70. ubiegłego wieku. Przedtem znajdowały się pod norweskim dziedzictwem ery Wikingów, kiedy to osiedliły się tu ludy nordyckie i wykorzystywały te wyspy jako bazę wypadową do najazdów na inne części Szkocji.

Neolityczne tereny Orkadów, pochodzące ze znacznie wcześniejszego okresu, są jednymi z najlepiej zachowanych w Europie. Należą do nich m.in. wioska półpiętrowych kamiennych domów przy Skara Brae oraz tajemnicze stojące kamienie znane jako Pierścień Brodgara.

Promy kursują z Aberdeen, na stałym lądzie Szkocji - do Kirkwall, małej, ale zaskakująco tętniącej życiem stolicy Orkadów na wyspie Mainland- jeden z zaledwie 20 zamieszkałych.

Baza noclegowa znajduje się w małym, stylizowanym na Albert Hotel, ze słynnym barem, który oferuje wybór rejsów po Orkadach.

Jeśli Mainland nie jest wystarczająco odległy, proponuje małą wyspę Shapinsay jest kolejnym rejsem promowym.

Dzięki w dużej mierze płaskiej topografii i żyznej glebie, jest ona oddana głównie hodowli bydła i owiec, a jej niewielkie rozmiary pozwalają na spacer w ciągu jednego dnia.

Zamek Balfour jest głównym punktem orientacyjnym w Shapinsay . Balk w 1848 roku przez miejscowego właściciela ziemskiego Thomasa Balloui - dziś zamek i tysiąc hektarów posiadłości mogą być wynajmowane na wyłączność przez grupy 6* 18 osób. Dni spędza się tu na odpoczynku, wędkowaniu na morzu lub strzelaniu ( nie polecam) , które niestety przyciąga wielbicieli polowań na całym świecie.

A może macie ochotę na golfa, w Szkocji ten sport jest bardzo znany.

Oficjalnie odnotowany w 1552 roku golf, jak twierdzą historycy, powstał w Szkocji jako dywersja dla znudzonej arystokracji już w XIV wieku. W wielkich, piętrowych hotelach w pobliżu wielu pól golfowych, w których raison d'etre ma za zadanie zapewnić gościom tyle zabawy na najwyższym poziomie, na ile pozwalają na to długie godziny światła dziennego - z luksusowymi noclegami

Andrews jest najbardziej legendarną świątynią golfa na świecie, co wyjaśnia, dlaczego czasami trzeba rezerwować miejsce z rocznym wyprzedzeniem. Zaledwie kilka kroków od słynnego 17. toru wodnego, 144-pokojowy Old Course Hotel jest jednym z najlepszych ośrodków golfowych na świecie, z Kohler Waters Spa.

Niedaleko Edynburga znajduje się wyróżniające się Muirfield, gdzie od wielu lat odbywają się turnieje na najwyższym poziomie, w tym 11 Mistrzostw Amatorów i 15 Mistrzostw. Z widokiem na pole rozciąga się elegancki Edwardian Greywalls Hotel, zaprojektowany n 901 przez Edwina Lutyensa

Do innych uświęconych zielonych Szkocji należy Gleneagles, gospodarz Ryder Cup 2014. Jego czcigodne Queens i King's courses oraz Centenary Course PGA, zaprojektowane przez Jacka Nicklausa, są otoczone niezwykłą scenerią. Za góralskim miastem Inverness znajduje się Królewski Klub Golfowy Dornoch; zaledwie 6 stopni poniżej koła podbiegunowego, jest to najbardziej wysunięte na północ spośród wielkich pól golfowych świata, a także trzecie najstarsze na świecie. Historyczny klub w Tumberry oferuje trzy wspaniale położone pola przybrzeżne, a nawet posiada własną latarnię morską, podczas gdy Carnoustie (6 mil na wschód od Dundee) ma reputację zdradzieckiej - choć mistrzowie świata nazywają ją najlepszą w Wielkiej Brytanii.
Zobacz nowy wymiar podróży. Podróże,przewodniki,ukryte miejsca.Zapraszam na mój nowy portal podróżniczy
ODPOWIEDZ

Wróć do „United Kingdom”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron