Nieprzeczytane posty

Wspólna ucieczka z Polski (pracując zdalnie) / M28

1
Wiadomo dlaczego... a jak ktoś się nie domyśla to na pewno się nie dogadamy. Musi to być otwarta umysłowo osoba bez zwierząt (niekoniecznie ale najlepiej!) i bez dzieci oczywiście. Szukam osoby młodej, przed 30-dziestką, najchętniej dziewczyny (dlaczego powiem za chwilę), ale ewentualnie rozważę każdą chętną osobę/orientację, jeśli skłaniasz się ku wyjazdowi jak ja - to odezwij się. Nie mam żadnego konkretnego planu jeszcze, bez drugiej osoby i tak nic nie zdziałam, nie jest to też paniczna próba rzucenia wszystkiego od jutra bez przygotowań, także jestem elastyczny, ważne żeby się dogadać. Ryzyko że wszystko eskaluje towarzyszy nam każdego dnia, także to nasza nowa „normalność” i nic nie poradzimy, ale co w tym wszystkim najważniejsze? To, że nie zmaleje, przecież mamy kryzys itd... kto zna choć trochę historię to skuma, wybycie poza kraj taki jak Polska wydaje się bardzo dobrym pomysłem a czemu nie połączyć rozsądnego z pożytecznym i przyjemnym. Na taki wyjazd potrzeba tylko partnera! Tylko gdzie? Sam nie wiem. Jak w Unii to może Węgry z pewnych względów. Szególnie Turcja jawi się dość atrakcyjnie gdyby w ogóle dało radę, a 90% szans że byłoby tam o wiele bezpieczniej nawet w trakcie pełnej ww three… No ale można by się zastanowić nad lokacją, wspólnie zaplanować. Najważniejszy jest właśnie ten wspólny cel, pewne ambicje po Twojej stronie, chęć działania, no ale taka ucieczka od wszystkiego wymaga sporej odwagi oczywiście, szczególnie że nie możemy wszystkiego i każdego z otoczenia zabrać a jednocześnie trzeba rzucić się na sporą głęboką wodę i na pewno będzie niejedno biurokratyczne utrudnienie w innym języku. Trudna decyzja, sam pomysł trochę taki surreal, no ale… stąd podejmuje ten pierwszy krok… by znaleźć kogoś kto myśli podobnie…
Nie szukam nikogo idealnego. Co do mnie to nie jestem jakimś adonisem (ale żeby brzydki albo otyły to nie), mam też różne problemy i zmagania. Gdybym ich nie miał to nie szukałbym drugiej osoby i mógł sobie solo zafundować taką eskapadę, bez potrzeby współdzielenia kosztów lokum itp. Także utrzymanki nie szukam. Ważne aby była ta możliwość pracy zdalnej więc w praktyce nie ma znaczenia gdzie przebywasz. Nie oceniamy, nie ważne „co” i „jak” o ile nie prowadzisz jakiejś super ryzykownej szkodliwej działalności typu, nie wiem, sprzedaż narkotyków... to powinno być ok :) A dlaczego najlepiej partnerka? Płeć przeciwna? Myślę że tak lepiej, z wielu względów. Pierwszy to partnerstwo, mimo że na pewno nie jestem „typowym” facetem, ponadto wyznaję równouprawnienie, dowolny podział ról więc niekoniecznie konwencjonalnie, nie chcę Ciebie do obsługi garów itp... to jakaś taka synergia facet/kobieta wydaje mi się tutaj na miejscu? - zmysły 2 płci przydałyby się obczajając taki wyjazd tak aby swobodnie na takim lokum razem pracować i mieć się dobrze – chociaż nastrój wakacyjny też pewnie by się znalazł w jakiejś ciekawej lokalizacji, może można wtedy razem pozwiedzać to co warto zobaczyć. Po drugie jakbym miał mieszkać z drugim facetem w ten sposób to pewnie… na łeb bym dostał, trochę taki dysbalans na co dzień, no i też dziwnie by to wyglądało na dłuższą metę. Po trzecie zostawiamy otwartą furtkę ewentualnie. Pierwszorzędnie skołuje sobie materac i tyle, można potem zwinąć i jest miejsce ;) Potem się zobaczy. Moje doświadczenie w związkach nijakie, z kobietą nie mieszkałem, ale co z tego. Chodzi o to żeby nie pakować się w ciasne, niewygodne 2-3 pokojowce dla studenciaków z 2 łóżkami itd... tylko stworzyć przyjazny, swobodny klimat do pracy. I odrobinę partnerstwa. Kto pracuje zdalnie to wie że znacznie lepiej urządzić sobie przestrzeń na mniejszym metrażu jak jest ona bardziej otwarta/mniej umeblowana. Bądź dostać lepszą ofertę metrażu, w takim stylu studio bardziej, z dodatkowm pokojem jeśli preferujesz osobny ciaśniejszy pokój jako „biuro”, ale ważne żeby nie wszystko obstawione kanapami/lóżkami/szafkami pod studenciaków (=ciasne pokoje). O ile nie byłoby pomiędzy nami odrazy czy czegoś takiego, bo wiadomo, nic na siłę, takie rzeczy wychodzą już przy wstępnych rozmowach, jak nic nie styknie i nawet rozmowa się nie będzie kleić to wiadomo że nie możemy w ogóle myśleć o takim wyjeździe razem. Ale cała reszta? Gdybym miał poszukiwać idealnego przyjaciela albo dziewczyny życia miałbym wiele warunków, kogoś o podobnych gustach, niechęci do rodzicielstwa, imprezowania czy opalania, i innych cecach charakteru bo jak powiedziałem jestem specyficzny… no ale to nie sytuaja na takie rzeczy! Niestety. Trzeba poskromić wymagania. Daj znać jak skłaniasz się ku takiej ucieczce, podyskutujemy na vordakk małpa protonmail com Co najwyżej możesz sobie chodzić imprezować i nawet facetów wyrywać, albo opalać się, nikt nie zabrania… ;) Byle byśmy się dogadywali i sprawnie partnersko co-egzystowali ze sobą. Zastanawia mnie czy w ogóle znajdą się chętne osoby mogące pozwolić sobie na taką ucieczkę? I kto wie, nieważne jak trudny albo kuriozalny może się taki pomysł wydawać szczególnie że nie jest mi lekko i bez tego... to pewna część mnie… mówi mi, że mogłoby to być pozytywne doświadczenie... Inne miejce, może inny klimat - kto wie, może mieć to jakiś pozytywny wpływ
ODPOWIEDZ

Wróć do „Szukam towarzysza podróży”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości

cron