1234567


Wakacyjne przygody

W tej sekcji piszemy o wszelkich zabawnych lub mniej zabawnych przygodach które spotkały was w podróży
Hexe Beti
Mały podróżnik
Posty: 7
Rejestracja: 09 maja 2011 18:03

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: Hexe Beti » 21 maja 2011 20:59

Balam raz w Poludniowej Afryce z grupa pilotow. Jednego dnia padal deszcz, nie mozna bylo latac wiec czesc grupy (lacznie ze mna) pojechala sobie do malej afrykanskiej wioski. Nasz kierowca wyrzucil nas na jakims parkingu, powiedzial, ze spotkamy sie tutaj o godzinie 15-stej i wiecej nic nie slyszalam, bo wyskoczylam z autobusu i z zaciekawieniem ruszylam w kierunku wioski.
Przezornie, aby mnie nie okradziono, zostawilam wszystkie wartosciowe rzeczy w domku, w ktorym tam mieszkalam.
Przed 15-ta przyszlam na umowione miejsce, ale nie bylo ani autobusu, ani nikogo z mojej grupy. Troche mnie to zdziwilo, ale co mialam robic? Usiadlam wiec na krawezniku i ... czekalam.
We wiosce zamykano juz znajdujace sie tam sklepiki. Ulice pustoszaly. Zaczal padac deszcz. A ja siedzialam bez pieniedzy, bez telefonu. Nie moglam sie z nikim porozumiec, bo jedynym jezykiem, ktorym sie tam poslugiwano - byl Zulu. Nie znalam adresu, pod ktorym mieszkalam w Afryce, ani numeru telefonu z naszego osrodka.
Minela jedna godzina i nic. Podswiadomie wiedzialam, ze predzej czy pozniej przeciez musza zauwazyc, ze kogos im brakuje, ze przyjada po mnie.
Zaczelam sie zastanawiac, co by bylo, gdybym znalazla sie w takiej sytuacji i gdyby mnie nikt nie odebral? Jak bezdomny pies gdzies na koncu swiata. Nie byly to zbyt optymistyczne mysli.
Po dwoch - baaaardzo dlugich - godzinach zauwazylam, ze jedzie moj bus. Okazalo sie, ze jak wyskoczylam z autobusu, to kierowca powiedzial, ze lepiej spotkamy sie na drugim koncu tej wioski. Poproszono goscia, ktory pilnowal parkingu, aby mnie o tym powiadomil, jak tutaj wroce o 15-tej. Niestety goscia o 15-tej juz tam nie bylo. Moja grupka spotkala sie na drugim koncu wioski i ruszyla w droge powrotna. Dopiero po jakims czasie, ktos zauwazyl, ze brakuje jednej osoby i wrocili sie spowrotem. A ze drogi tam sa, jakie sa, to trwalo to troche czasu.

Awatar użytkownika
admin
Administrator
Posty: 4931
Rejestracja: 12 mar 2010 11:22
Kontakt:

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: admin » 22 maja 2011 12:35

:o :o :o :o :o aż ciężko sobie wyobrazić co wtedy czułaś, dobrze że zachowałaś zdrowy rozsądek. ;) . Takich przygód z pewnością się nie zapomina
Nasze forum turystyczne http://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

astrid
Mały podróżnik
Posty: 8
Rejestracja: 29 sie 2011 13:10

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: astrid » 31 sie 2011 10:59

Moją wakacyjną przygodą było ostatnio to, że w ogólne na zaplanowane i opłacone wakacje nie pojechałam. Miałam z mężem lecieć do Barcelony, ale w nocy przed wylotem okazało się, że zgubił dowód i nie było już czasu na inne wyjścia. Zostaliśmy więc w domu, trochę smutni, oglądaliśmy filmy Woody'ego Allena, Almodovara i gotowaliśmy hiszpańskie potrawy. Nie wróciliśmy opaleni. :P

Awatar użytkownika
admin
Administrator
Posty: 4931
Rejestracja: 12 mar 2010 11:22
Kontakt:

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: admin » 31 sie 2011 11:09

Kurcze to musiało być straszne :o :o :o :o . Człowiek uczy się na błedach, niestety czasem dość dużym kosztem. Choć z drugiej strony pomyśl tak. Zawsze mogliście kupić wycieczkę na drógi koniec świata i zgubić paszport :D Mam nadzieje że poczujesz się lepiej
Nasze forum turystyczne http://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Awatar użytkownika
admin
Administrator
Posty: 4931
Rejestracja: 12 mar 2010 11:22
Kontakt:

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: admin » 28 wrz 2011 18:24

Zastawiam się czy ktoś z forumowiczów przeżył coś ciekawego będąc na wakacjach w tym roku
Nasze forum turystyczne http://podroze-forum.pl/ - wszystko o podróżach w jednym miejscu. Zapraszamy także na:
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Awatar użytkownika
BUSiMY
Mały podróżnik
Posty: 8
Rejestracja: 29 wrz 2011 21:09
Lokalizacja: Lublin i okolice
Kontakt:

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: BUSiMY » 09 paź 2011 00:49

nam coś stuknęło na włoskiej autostradzie, ale w starym busie ciągle coś stuka, więc jechaliśmy dalej, aż do momentu gdy kierowca z sąsiedniego pasa zaczął dawać nam znaki, że coś jest nie tak. Zjechaliśmy na sos, sprawdziliśmy co się dzieje: światła działają, bagażnik zamknięty :)...tylko brak zapasu, który podczepiony był do podwozia. Musieliśmy wyjść i go przeturlać paręset metrów. Na szczęście kierowcy innych pojazdów umykali w ostatniej chwili, przed leżącą na ich drodze przeszkodą, ale mogło się skończyć tragicznie :?

Awatar użytkownika
max
I love traveling
Posty: 113
Rejestracja: 13 mar 2010 17:45

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: max » 09 paź 2011 18:11

Juz po waszym busie widać że idziecie na żywioł, dla mnie bomba. Jestem bardziej niż pewien ze takich wpadek mieliście dużo więcej
Max

kasia
I love traveling
Posty: 370
Rejestracja: 13 mar 2010 18:21

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: kasia » 17 paź 2011 17:56

O rany, dobrze że się jednak zatrzymaliście.

Ewelina
Ekspert Trójmiasto
Posty: 8
Rejestracja: 12 lis 2011 19:47

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: Ewelina » 12 lis 2011 20:22

My w tym roku byliśmy skazani ( brzydko to brzmi, ale plany były inne ) na wakacje w .. Jałcie. Tam, gdzie to słynne ( a może po prostu dość dobrze znane ) delfinarium. Dziecko znajomej jest chore, uzbierała pieniądze na delfiny, ale bała się jechać nie znając rosyjskiego. No to co - my nie pomożemy ?

Wjechać prościej niż wrócić - granicę DO przeskoczyliśmy, dalsza podróż trwała 2 dni ( ze względu na małą )
Zajeżdżamy na miejsce, wita nas żandarmeria ( czy jak tam się ci przesympatyczni panowie z kabinami nazywają ) i wołają "naszego" lekarza". Doktorek schodzi i baranieje na nasz widok. Zapomnieli o nas ... No mało nie padłam, ale na szczęście - doktorek ( zakręcony, ale naprawdę przesympatyczny ) załatwił nam kwaterę. Na takim wygwizdowiu, że .. Nie żeby była to rudera, ale w Jałcie już byliśmy, dość dobrze ją znamy, a tego miejsca ani ja ani ślubny nie znaliśmy. Słuchajcie w ten głupi sposób spędziliśmy jedne z najlepszych wakacji w życiu. Oboje znamy rosyjski co najmniej dobrze, więc nam mieszkanie poza "bazą" bardzo odpowiadało i zmusiło do zwiedzania. O ludzie jak tam pięknie. Odkryłam Jałtę na nowo - jak nauczę się wklejać zdjęcia to kilka wrzucę :)
Przekroczenie granicy Z było już bardziej "zabawne". Byłam w szoku, ale nie wiem czy wypada pisać o tym na ogóle :) Kto choć raz jechał pociągiem z Rosji wie, o czym i kim mówię :)
Ewelina Marciniak przewodnik turystyczny po Trojmiescie, posiadam licencję, mówię po polsku i angielsku, oprowadzam grupy małe i duże niezależnie od wieku. Jestem historykiem, opowiadam ciekawie i z dużym poczuciem humoru.

wodnik
Posty: 3
Rejestracja: 16 lis 2011 13:42

Re: Wakacyjne przygody

Nieprzeczytany post autor: wodnik » 17 lis 2011 10:09

Czasami jak nie chcemy czegoś robić albo na początku wydaje się to być nieudanym pomysłem to w rezultacie efekt jest zaskakująco dobry. I w tym przypadku tak mieliście :) Musze przyznać, że z chęcią odwiedziłabym Jałtę więc jak tylko będziesz wiedziała jak wrzucić fotki Ewelino to byłabym wdzięczna.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Przygody z wakacji”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości